Polacy wracający z egzotycznych wakacji (np. z Wietnamu) utknęli podczas międzylądowania w Dubaju. 28 lutego Zjednoczone Emiraty Arabskie zamknęły swoją przestrzeń powietrzną dla ruchu cywilnego po eskalacji konfliktu między USA, Izraelem a Iranem.
Odnotowano ataki dronów i spadające odłamki rakiet w regionie Zatoki Perskiej, co zmusiło władze do wydania nakazów pozostania w hotelach (z dala od okien) ze względu na brak ogólnodostępnych schronów.
Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Dubaju co najmniej do 4 marca, a do Rijadu do 8 marca 2026 r.. Podobne decyzje podjęły linie KLM oraz Air France.
Malediwy i Sri Lanka: Turyści utknęli w tych regionach, ponieważ ich loty powrotne (często obsługiwane przez linie Air Arabia czy Flydubai) odbywały się przez kraje Zatoki Perskiej, gdzie niebo jest obecnie zamknięte.
MSZ z apelem do biur podróży
W związku z eskalacją konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie (po atakach na Iran), MSZ stanowczo odradza wszelkich podróży do krajów tego regionu, w tym Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, ZEA, Arabii Saudyjskiej i Palestyny. Rzecznik MSZ zaapelował do biur podróży o natychmiastowe zaprzestanie organizowania wycieczek.
- Jesli chodzi o klientów stricte z naszego biura, to zdążyli wrocić z Emiratów Arabskich. Mieliśmy sporo klientów w okresie ferii zimowych, nie tylko z Podlasia, ale z całej Polski. Ostatnio nawet z łodzkiego mieliśmy kilentów w Emiratach Arabskich, ale jak powiedziałam wszyscy zdążyli wrócić przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Na tą chwilę nie mamy żadnych klientow w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Tajlandii czy w tych regionach, w których nie ma połączenia z Polską - powiedziała w rozmowie z naszym portalem Edyta Wojtaszczyk z Acapulco Travel.
Jak dodała, sytuacja jest dynamiczna, co zmusza biura podróży do jej bieżącego monitorowania i podejmowania szybkich decyzji.
- Jako biuro nie jesteśmy ogranizatorem, jesteśmy agencją turystyczną, gdzie sprzedajemy konkretny produkt danych organizatorów. Gdyby nasi klienci utkneli poza granicami kraju, to pierwszy kontakt jest oczywiści z danym organziatorem, jest też rezydent na miejscu, który udziela informacji - podkresliła pracownica Acapulco Travel.
- Pragnę zaapelować do biur podróży, które w dalszym ciągu oferują i co gorsza realizują wycieczki na Bliski Wschód — apeluję o odpowiedzialność i nierobienie tego - powiedział Maciej Wewiór rzecznik MSZ podczas briefingu.
Polskie MSZ oraz międzynarodowe agencje odradzają obecnie podróże do ZEA. Osoby przebywające na miejscu powinny śledzić komunikaty na portalu Gov.pl i kontaktować się z liniami lotniczymi w sprawie zmiany rezerwacji.
Uruchomiona została dodatkowa infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Działa pod numerem: +48 22 523 88 80. Dzięki niej polscy obywatele mogą uzyskać aktualne informacje.

