Do niecodziennego i bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło na drodze ekspresowej S61. W nocy świadkowie zaalarmowali policję o mężczyźnie jadącym hulajnogą elektryczną w kierunku Augustowa. Widok jednośladu na trasie o dużym natężeniu ruchu wzbudził uzasadnione obawy o bezpieczeństwo zarówno samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol suwalskiej policji. Funkcjonariusze szybko odnaleźli i zatrzymali 30-latka. Jak się okazało, celem jego podróży była stacja paliw, gdzie zamierzał kupić papierosy.
Policjanci przypomnieli, że poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze ekspresowej jest zabronione. Tego typu trasy są przeznaczone dla pojazdów rozwijających znacznie wyższe prędkości, a obecność hulajnogi stwarza ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.
Mężczyzna został sprowadzony wraz z hulajnogą z drogi ekspresowej. Za naruszenie przepisów otrzymał mandat.
To kolejny przykład sytuacji, która pokazuje, jak niewiele potrzeba, by zwykła podróż zamieniła się w potencjalnie tragiczne zdarzenie. Tym razem skończyło się jedynie na mandacie i policyjnej interwencji.

