– Partia idzie w kierunku nie takim, w którym ja chciałabym pójść ze swoimi przekonaniami, ze swoimi poglądami i z tym, jak ja widzę siebie w polityce – mówiła dziennikarzom Barbara Okuła, uzasadniając ten sposób „rozważnie odejścia z Polski 2050”. Decyzję ma podjąć do następnego posiedzenia Sejmu, który zbiera się w przyszłym tygodniu.
– Jeśli nie będzie drogi do dialogu, jeśli nie będzie chęci porozumienia się dwóch zwaśnionych stron, to ja w takiej atmosferze po prostu nie dam rady pracować. Dlatego też rozważam odejście z partii, bo widzę, że się w tym po prostu nie odnajduję – mówiła Barbara Okuła.
Bardziej zdecydowani byli inni parlamentarzyści wybrani z list Polski 2050. Posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska poinformowała, że odchodzi z Polski 2050, ale pozostaje w klubie parlamentarnym ugrupowania; decyzję o rezygnacji z członkostwa w Polsce 2050 podjęła także Anna Radwan-Röhrenschef. Z partii wystąpił również jedyny europoseł Polski 2050 i jej były lider Michał Kobosko.
Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz we wtorek w Polsat News pytana o kolejne odejścia z partii odpowiedziała, że najwyraźniej nie wszyscy, pomimo deklaracji, są gotowi do zaakceptowania wyników wyborów przewodniczącego partii.
W wyborach starły się ze sobą dwie grupy – skupiona wokół Pauliny Hennig-Kloski oraz druga, której liderką jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Wybory wygrała Pełczyńska-Nałęcz. Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050, zwołana przez nową przewodniczącą, zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć.
W klubie parlamentarnym Polski 2050 widać wyraźny podział na dwie frakcje: Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski.
We frakcji Hennig-Kloski jest 18 sygnatariuszy listu z 11 lutego, wśród nich Barbara Okuła, a także posłowie: Elżbieta Burkiewicz, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Sławomir Ćwik, Paulina Hennig-Kloska, Rafał Kasprzyk, Rafał Komarewicz, Aleksandra Leo, Barbara Oliwiecka, Ryszard Petru, Marcin Skonieczka, Mirosław Suchoń, Ewa Szymanowska, Jacek Trela i Paweł Zalewski, a także - 19 – Norbert Petrykowski, który podpisał się pod listem później. To także trzech z czterech senatorów Polski 2050 - Grzegorz Fedorowicz, Piotr Masłowski i Mirosław Różański. Z tą grupą kojarzona jest też Joanna Mucha.
W grupie popierającej Pełczyńską-Nałęcz i szefa klubu Pawła Śliza jest mniej osób, choć zaliczane jest do niej prawie całe kierownictwo klubu: sam Śliz, jego zastępca Bartosz Romowicz, sekretarz klubu Kamil Wnuk, członek prezydium klubu Agnieszka Buczyńska, a także Szymon Hołownia, Łukasz Osmalak, Adam Luboński, Ewa Schadler i wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. Do tej grupy zaliczani są też Piotr Strach i wicemarszałek Senatu Maciej Żywno.
Osób, które są poza sporem obu frakcji, jest zaledwie kilka. Tak postrzegani są posłanki Bożenna Hołownia i Wioleta Tomczak oraz najmłodszy poseł Adam Gomoła.
Barbara Okuła „rozważając swoje odejście z partii jednocześnie nie opowiedziała się jednoznacznie w sprawie odejścia z klubu parlamentarnego, stwierdziła też, po ewentualnym odejściu z Polski 2050 „nie zapisze się nigdzie”. – Ubolewam niestety, że marszałek Szymon Hołownia nie jest nadal przewodniczącym partii, bo myślę, że wszystkich nas porwał za sobą. Wszyscy byliśmy tam, dlatego, że on rozpoczął tę partię i ten program, te idee, dla których myśmy szli – mówiła Barbara Okuła.

