Do budynku E2 przy ul. Żurawiej przeniosły się dwie kliniki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego: Klinika Chorób Zakaźnych i Hepatologii oraz Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji.
Łącznie przygotowano w nich 51 łóżek, w tym 11 w izolatkach. Pierwsza z klinik zajmuje parter i pierwsze piętro. Ma 31 łóżek, w tym osiem izolatek. Na drugim piętrze działa Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji z 20 łóżkami, w tym trzema izolatkami.
Większe sale, własne łazienki i przestrzeń na dodatkowy sprzęt
Wszystkie sale są jedno- lub dwuosobowe i mają własne łazienki. Są też większe niż standardowe sale szpitalne. Dzięki temu, w razie potrzeby, można w nich ustawić dodatkową aparaturę, a personel ma więcej miejsca do pracy.
Ma to znaczenie szczególnie przy pacjentach wymagających izolacji i stosowania środków ochrony osobistej.
W budynku zastosowano mechaniczną wentylację nawiewno-wywiewną z możliwością wytworzenia podciśnienia w pomieszczeniach. Ma ono ograniczać przemieszczanie się potencjalnie zakaźnego powietrza poza izolowaną salę.
Przy salach znajdują się również śluzy izolacyjne. Ich odpowiednia wielkość ma umożliwić personelowi bezpieczne zakładanie i zdejmowanie odzieży ochronnej.
– Śluza jest jednym z kluczowych elementów zabezpieczenia w sytuacjach, które wymagają stosowania strojów ochronnych. Musi być na tyle duża, żeby dwie czy trzy osoby mogły się w niej swobodnie przygotować do wejścia na salę, a następnie bezpiecznie zdjąć i zutylizować środki ochrony – mówi prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii.
Budynek można przystosować do sytuacji epidemicznej
Jednym z założeń inwestycji było przygotowanie obiektu nie tylko do bieżącej działalności klinik, ale również do sytuacji, w której konieczne będzie zwiększenie liczby izolowanych pacjentów.
W razie potrzeby cały budynek lub poszczególne kliniki mogą zostać przekształcone w szpital jednoimienny.
– Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie problemy pojawią się w przyszłości. Możemy natomiast przygotować infrastrukturę, która pozwoli nam na szybką reakcję – podkreśla prof. Flisiak.
Budynek ma ponad 5 tys. mkw.
Na poziomie -1 znajdują się m.in. szatnie personelu, szatnia dla studentów i odwiedzających, sale odpraw oraz pomieszczenia techniczne. Są tam również łazienki dla odwiedzających, w tym dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Do budynku można dostać się z poziomu terenu za pomocą windy. Na dachu zamontowano panele fotowoltaiczne.
Budynek E2 ma 5023 mkw. powierzchni całkowitej, a jego kubatura wynosi 19 391 m³. Powierzchnia użytkowa netto to 4225 m².
Inwestycja za 49,9 mln zł
Budowa kosztowała 49,9 mln zł. Z tej kwoty 49 410 980 zł stanowiło dofinansowanie z Ministerstwa Zdrowia, a 489 020 zł pochodziło ze środków własnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Zgodnie z umową z Ministerstwem Zdrowia termin zakończenia inwestycji określono na koniec 2026 roku. Kliniki rozpoczęły jednak działalność w nowej lokalizacji już w sierpniu.

