Około 89 hektarów traw i trzcin spłonęło w niedzielnym (30.03) pożarze, który wybuchł na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Na miejscu pracowało ponad 30 zastępów straży pożarnej. Z żywiołem walczyło łącznie 120 strażaków i ochotników, wspieranych przez pracowników Parku. W Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku odbyło się spotkanie monitorujące sytuację, w którym wziął udział wojewoda Jacek Brzozowski.
Wojewoda odebrał meldunek od komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Janusza Kondrata w sprawie sytuacji pożarowej w Biebrzańskim Parku Narodowym. W spotkaniu uczestniczyli także zastępca komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Marcin Wierel oraz zastępca komendanta wojewódzkiego Policji w Białymstoku – insp. Krzysztof Woźniewski.
Zgodnie ze stanem na godz. 21 - pożar został opanowany, a strażacy pracowali nad dogaszaniem ognia, który objął suche trzcinowiska na styku powiatów augustowskiego i sokólskiego, w rejonie miejscowości Krasnybór oraz Kamienna Nowa.
W działaniach wykorzystywane były specjalistyczne pojazdy terenowe Sherp, drony do precyzyjnej lokalizacji ognia, a także śmigłowiec i samolot gaśniczy Lasów Państwowych, które wspierały akcję z powietrza.
Z ustaleń strażaków wynika, że spłonęło około 89 ha, głównie traw i trzcin. Miejsca objęte ogniem będą nadzorowane, aby zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się ognia. Wojewoda pozostaje w stałym kontakcie ze służbami ratunkowymi i na bieżąco śledzi rozwój sytuacji.