„Znakomite wiadomości dla naszego regionu” przywieźli wczoraj z Komisji Europejskiej marszałek Łukasz Prokorym i członek zarządu województwa Bogdan Dyjuk. Dziś podzielili się nowinami z dziennikarzami podczas konferencji prasowej.
Instrument finansowy EastInvest Komisja Europejska proponuje regionom leżącym przy granicy z Rosją, Białorusią, Ukrainą. To dodatkowe możliwości zaciągnięcia pożyczek przez jednostki samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwa i uczelnie. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w ramach instrumentu udzielone zostaną pożyczki o wartości 28 mld euro w ciągu najbliższych dwóch lat.
Marszałek Prokorym podkreślał na konferencji prasowej, że pożyczki w ramach EastInvest „to będą dodatkowe pieniądze”. – To są dodatkowe środki, które nie pochodzą z naszego programu regionalnego. Te 28 miliardów będzie wydane w bieżącej perspektywie finansowej – w ciągu dwóch lat, czyli bardzo szybko. Będziemy zabiegali o to, by w kolejnej perspektywie finansowej ten instrument był kontynuowany – mówił marszałek Łukasz Prokorym.
Marszałek potwierdził wcześniejsze zapowiedzi, że instrument EastInvest to oprócz pożyczek także zwiększenie limitów kwot pomocy publicznej „de minimis” dla firm prywatnych. Dzięki temu firmy, które korzystały już z dotacji i wyczerpały limit, będą mogły otrzymać kolejne wsparcie (pożyczkowe) na swoje cele. Prokorym zaznaczył, że w ramach EastInvest nie będzie „krajowych limitów”, a o dofinansowanie można będzie się ubiegać w ramach konkursów.
Wcześniej jeszcze mowa była o tym, że w ramach tego instrumentu nastąpi złagodzenie restrykcyjnych wymogów środowiskowych i to potwierdził już unijny komisarz ds. budżetu Piotr Serafin.
Te cele, na które można przeznaczyć pożyczki z instrumentu EastInvest są ściśle wskazane: wsparcie przedsiębiorstw w zakresie rozwoju, ale także zmiany branży, wsparcie rolnictwa oraz wsparcie odnawialnych źródeł energii.
Prowadzimy dialog z instytucjami unijnymi, aby były to pożyczki „wysokoumarzalne” – zapewnia marszałek Prokorym. Dopytywany o szczegóły pożyczki (kto bierze, na jaki czas, z jakim oprocentowaniem, na jakich warunkach) nie był w stanie nic konkretnego powiedzieć, zapewnił, że jeszcze za wcześnie, że szczegóły będą znane później.
Inwestycje w ramach tego mechanizmu będą finansowane przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR), a także banki sektora prywatnego i krajowi pożyczkodawcy, którzy dołączą do tych publicznych instytucji.
Wcześniej już Jan Szyszko wiceminister funduszy w rządzie Donalda Tuska uznał strategię za krok w dobrą stronę, ale – jak podkreślił – ten krok zostanie dokończony w momencie, w którym zaproponowane zostanie konkretne źródło finansowania dla tych regionów w budżecie UE na lata 2028-2034.
– Obawiam się i mam nadzieję, że to nie będzie ten przypadek, w którym dodatkowe fundusze na wyzwania w tych regionach będą poszukiwane w koszyku polityki spójności, bo to nie powinno tak wyglądać. Dodatkowe fundusze powinny przyjść z zewnętrznego źródła, bo w innym przypadku po prostu mieszamy w tym samym kotle – podkreślił.
Entuzjazmu instrumentem EestInvest nie podziela główny oponent obecnego zarządu – radny PiS i były marszałek województwa Artur Kosicki. Na facebooku napisał: „W czasie poprzedniej kadencji, wspólnie z zespołem z urzędu marszałkowskiego zabiegaliśmy w Komisji Europejskiej o stałe, zagwarantowane odpowiednimi zapisami traktatowymi, specjalne wsparcie dla Podlaskiego, Warmińsko-Mazurskiego, Lubelskiego i Podkarpackiego, czyli regionów będących wschodnią flanką NATO i UE. Chcieliśmy dotacji, ograniczenia oderwanych od rzeczywistości celów Zielonego Ładu, dodatkowych środków solidarnościowych i realnych warunków do rozwoju regionu. Tymczasem szefowa KE, Ursula von der Leyen proponuje przygranicznym regionom 20 mld euro… w formie pożyczek. […] Bezpieczeństwo na kredyt to nie sukces. To dług, który spłacą mieszkańcy”.
Oprócz nadziei na dobre inwestycje i niskie oprocentowanie pożyczek niewiele jeszcze znamy konkretów na temat instrumentu finansowego EastInvest, choć przyznać trzeba, że pośpiech i tryb pomocy przypomina tu znacznie większą operację finansową znaną obecnie jako projekt SAFE.


