Teraz nazywa się to Podlaski Czek Turystyczny (dotychczas był to Podlaski Bon Turystyczny) i jest po prostu zniżką 300 zł w opłacie za pobyt turystyczny w wybranych miejscach województwa podlaskiego. Czek wspiera branżę turystyczną ponoszącą skutki trudnej sytuacji geopolitycznej przy granicy z Białorusią.
Czek tym się różni od bonu, że ma dofinansowanie rządowe (półtora miliona zł na województwo) oraz rozprzestrzenił się poza podlaskim także w innych województwach przygranicznych: warmińsko-mazurskim, lubelskim i podkarpackim. Pierwsza, jesienna tura Czeku Turystycznego to projekt ze wsparciem 6 mln zł z budżetu państwa. Samorząd województwa podlaskiego, do końca listopada na projekt będzie przeznaczone łącznie 3,4 mln zł (łącznie z dotacją budżetową).
W Podlaskiem największym zainteresowaniem cieszyła się kategoria Turysta, w której dostępna pula czeków wyczerpała się w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund. W przypadku puli dla seniorów (łącznie 2667 czeków) zajęło to ponad 33 minuty, a przypadku posiadaczy Karta Dużej Rodziny (również 2667 czeków) zajęło to blisko 2 godziny. W ramach pierwszej tury rozdysponowano łącznie 6668 czeków. Najwięcej czeków wygenerowali mieszkańcy województw mazowieckiego, podlaskiego, lubelskiego, łódzkiego i śląskiego.
Dofinansowanie wynosi 300 zł i muszą to być minimum dwa noclegi. Czeki wygenerowane w pierwszej turze można realizować od 2 do 30 września br.
Osoby, które nie zdążyły skorzystać z pierwszej tury, będą miały kolejną szansę. II tura naboru rozpocznie się 1 października br., a czeki z tej tury będzie można realizować od 2 do 31 października.
Nabory organizowane co miesiąc mają zminimalizować ryzyko, że wygenerowane bony nie zostaną wykorzystane, jak zdarzało się w przypadku Podlaskiego Bonu Turystycznego.

