Podlaska policja informuje o sukcesie w poszukiwaniu sprawców wielokrotnych włamań do miejskiego szaletu w Białymstoku przy ul. Legionowej (tego znanego w Polsce z powodu kosztu budowy przekraczającego 400 tys. zł).
Jak informuje Komenda Miejska Policji, na początku kwietnia doszło do dwóch włamań do tego szaletu. Za pierwszym razem sprawca uszkodził zabezpieczenie kasetki na pieniądze, która wisiała na ścianie. Ukradł stamtąd około 600 złotych. Kilka dni później włamywacz ponownie pojawił się w szalecie. Wtedy kolejny raz uszkodził kasetkę i ukradł pieniądze. Straty oszacowano na 1600 złotych.
Włamywacz nie odpuszczał. Kolejny raz włamał się do szaletu w połowie kwietnia. Wówczas wyrwał panel sterujący z kasetką, w której było około 200 złotych. Straty w mieniu oszacowano na blisko 31 tysięcy złotych.
Poszukiwaniem sprawcy zajęli się policjanci zwalczający przestępstwa przeciwko mieniu z białostockiej komendy miejskiej. Ustalili, że sprawcą włamań jest 39-letni mężczyzna. Jak czytamy w policyjnym komunikacie, został zatrzymany przez policjantów z patrolówki w nocy, gdy szedł chodnikiem.
Mężczyźnie przedstawiono trzy zarzuty kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Za to przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a w warunkach recydywy kara może zostać zwiększona o połowę.

