Lekarze przeprowadzają więcej przeszczepów nerek

26 stycznia w Polsce obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Transplantacji, upamiętniający pierwszy udany przeszczep nerki wykonany w naszym kraju.

[fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku/Facebook]

[fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku/Facebook]

Odbył się briefing prasowy podsumowujący miniony rok działalności transplantacyjnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Podczas spotkania zaprezentowane zostały dane dotyczące liczby przeprowadzonych przeszczepów nerek, a także informacje na temat pobrań wielonarządowych realizowanych w szpitalu.

Az 41 osobom przeszczepiono w 2025 roku nerki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, a także odbyło się 17 pobrań wielonarządowych. Podsumowanie roku odbyło się z okazji obchodzonego dziś Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji, w 60 rocznicę przeszczepienia pierwszej nerki w Polsce. 

Przedstawione dane wskazują, że był to rekordowy rok zarówno pod względem przeszczepów, jak i pobrań narządów.

- W naszej Klinice w 2025 roku przeszczepiliśmy 41 nerek, przełamując tą taką złą pasę, która się zaczęła w COVID-zie, gdzie był rzeczywiście dramatyczny spadek – mówił podczas konferencji prasowej dr hab. Jerzy Głowiński, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyń i Transplantacji w USK.

– Teraz stopniowo u nas i w całym kraju zresztą liczba przeszczepów mocno rośnie. To, czego byśmy sobie oczekiwali my, jako lekarze zajmujący się przeszczepami, to większej świadomości, że te nerki nie muszą pochodzić od dawców zmarłych, a mogą pochodzić od dawców żywych. Na całym świecie ten odsetek jest zdecydowanie korzystniejszy niż w Polsce, bo sięga od 20% do nawet 50% w krajach europejskich. Rodziny albo bliscy decydują się, żeby oddać nerkę bliskiej osobie. Natomiast w Polsce to wciąż kuleje i przeszczepy rodzinne są na poziomie mniej więcej 5-6% i ten poziom jest niezmienny od 20-30 lat - podkreśla.

Zdaniem doc. Głowińskiego potrzebna jest edukacja i mocny głos autorytetów, którzy by zachęcali do przeszczepów rodzinnych.

Z kolei dr Anna Litman-Krawczyk, koordynator ds. transplantacji Poltransplantu w USK, przyznała, że edukacja i liczne akcje sprawiają, że wzrasta świadomość społeczeństwa. I coraz rzadziej rodziny sprzeciwiają się pobieraniu narządów, u ich bliskich, u których stwierdzono śmierć mózgową.  

- Jest zdecydowanie mniej sprzeciwów, wynika to z większej świadomości ludzi, także dzięki różnym akcjom, które prowadził m.in. nasz szpital, dzięki akcjom, które prowadził Poltransplant, takich jak „Bieg po nowe życie”, czy też rajdowi rowerowemu dla transplantacji, który w ubiegłym roku właśnie skończył się w murach naszej kliniki – mówiła dr Litman-Krawczyk.

- W ubiegłym roku na oddziale intensywnej terapii mieliśmy 21 potencjalnych dawców. Odbyło się 17 pobrań, były 3 sprzeciwy i jedno przeciwwskazanie medyczne. Od tych 17 dawców pobrano 32 nerki, 14 wątrób, 2 serca, jedno płuco, jedną trzustkę, a także 11 rogówek - dodała.

Zobacz również