Krywlany. Pasażerskie loty we mgle

Sejmikowi radni Prawa i Sprawiedliwości przypominają o „niekończącej się inwestycji”, czyli rozbudowie białostockiego lotniska Krywlany. Zgłaszają wątpliwości i pytania dotyczące przeznaczenia unijnych dotacji wspierających rozbudowę lotniska. Według nich prawie 10 milionów dotacji będzie wydane na rozbudowę infrastruktury wojskowej, a warunki przyznania dotacji zamykają możliwość rozbudowy lotnictwa cywilnego na lotnisku. Marszałek województwa zaprzecza, ale nie wskazuje przemawiających za tym jednoznacznych argumentów. 

Asfaltowy pas startowy na lotnisku Krywalny [fot. D. Gromadzki UM Białystok]

Asfaltowy pas startowy na lotnisku Krywalny [fot. D. Gromadzki UM Białystok]

Radni PiS wskazują, że dofinansowanie unijnego projektu jest obwarowane kilkoma zastrzeżeniami, wśród nich nakazem, by realizacja projektu nie wpłynęła na „zwiększenie skali cywilnych lotów komercyjnych, co ma zapewnić zgodność z ograniczeniami finansowania portów lotniczych z EFRR”.

Biorąc pod uwagę ten zapis, radni PiS alarmują, że unijne pieniądze przyznane na rozbudowę infrastruktury lotniska w Krywalach nie tylko nie mogą być przeznaczone, ale także nie mogą spowodować „zwiększenia skali lotów cywilnych”.

Jak podkreślają radni PiS, w przedłożonym przez Miasto Białystok projekcie o wartości wskazanego dofinansowania 9 137 337 euro. (projekt ma być realizowany w latach 2027–2030, natomiast jego okres trwałości obejmie lata 2030-2035) założono zakres inwestycji obejmujący infrastrukturę służącą wyłącznie służbom ratowniczym i wojsku:
    • budowę hangaru dla statków powietrznych niezbędnego do realizacji zadań ochrony ludności i obrony cywilnej, ewakuacji oraz magazynowania i dystrybucji zasobów;
    • wykonanie zaplecza technicznego umożliwiającego obsługę i utrzymanie sprzętu lotniczego wykorzystywanego podczas akcji ratowniczych i porządkowych oraz przez służby zarządzania kryzysowego;
    • budowę części administracyjno-biurowej przeznaczonej do zarządzania i koordynacji działań operacyjnych, w tym koordynacji ruchu powietrznego oraz obsługi technicznej i administracyjnej lotniska;
• zagospodarowanie terenu, w tym wykonanie dróg i placów manewrowych, dostępu dla pojazdów ratowniczych, zasilania, oświetlenia, odwodnienia, łączności i systemów bezpieczeństwa.

Mowa więc o wielomilionowej inwestycji obejmującej systemy nawigacyjne i naprowadzające, drogi kołowania, hangar oraz zaplecze techniczne i administracyjne – podsumowują radni PiS i ostrzegają, że rozbudowa za unijne pieniądze zrobi z Krywlan lotnisko wojskowe, a w każdym razie nie spowoduje otwarcia lotów pasażerskich do miast w Polsce i w Unii. 

– Najpierw mieszkańcy słyszeli o połączeniach z Polską i Europą, przewoźnikach, samolotach i kierunkach. Dzisiaj w kryteriach dotyczących projektu czytamy, że jego realizacja ma nie zwiększać skali cywilnych lotów komercyjnych – mówi radny Artur Kosicki, szef klubu radnych PiS w podlaskim sejmiku. – Marszałek powinien jasno powiedzieć, jak zamierza pogodzić jedno z drugim – dodaje Kosicki. 

Radni PiS pytają, w jakim zakresie do roku 2035 będzie można rozwijać komercyjną funkcję Krywlan bez ryzyka naruszenia celów, wskaźników lub trwałości unijnego projektu?

– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której wydamy na Krywlany miliony euro, a w 2035 roku nadal będziemy dyskutować o tym, czy z Białegostoku w ogóle mogą odbywać się regularne loty pasażerskie. Mieszkańcy potrzebują lotniska, a nie kolejnej dekady opowieści o lotnisku – alarmuje radny Artur Kosicki.

Marszałek województwa Łukasz Prokorym w swoim oświadczeniu publikowanym na portalu społecznościowym odnosi się do wątpliwości przedstawionych przez opozycyjnych radnych PiS. Po przeanalizowaniu jego oświadczenia trudno jednak pozbyć się wrażenia, że marszałek potwierdza obawy radnych opozycji. Szczególnie w tym fragmencie oświadczenia marszałka Łukasza Prokoryma: „W programie regionalnym negocjowanym przez mojego poprzednika nie było pieniędzy na infrastrukturę lotniczą. To my znaleźliśmy możliwość ich wprowadzenia, wykorzystując zmiany związane z odpornością i bezpieczeństwem. Dzięki temu na Krywlany trafi 10 mln euro na m.in. hangary, drogę kołowania i infrastrukturę nawigacyjno-naprawczą”.

Marszałek więc potwierdza, że unijne dofinansowanie obejmuje rozbudowę Krywlan na użytek wojska czy szerzej bezpieczeństwa, a nie lotnictwa cywilnego. Co do obiecanych lotów pasażerskich do różnych miast w Polsce i Europie marszałek odnosi się w swoim oświadczeniu dość zdawkowo i tajemniczo: „finansowanie inwestycji także ze środków samorządu województwa i miasta pozwoli na korzystanie z lotniska również przez samoloty cywilne”. Sformułowanie „również przez samoloty cywilne” nie zaprzecza obawom opozycji, że Krywlany rozbudowują się jako lotnisko wojskowe”.

Zapewnienie formułowane przez marszałka Prokoryma: „fakty są takie: konsekwentnie działamy i krok po kroku realizujemy projekt rozwoju lotniska!”, zdecydowanie nie znajduje potwierdzenia w przytoczonych w oświadczeniu „faktach”. Na przykład takich, że po prawie trzech latach od podpisania listu intencyjnego wciąż nie udało się powołać spółki samorządów miasta Białystok i województwa podlaskiego oraz Polskich Portów Lotniczych, która powinna zarządzać lotniskiem Krywlany. 

Zobacz również