Konfederackie weto dla systemu kaucyjnego

Protest przeciwko „robieniu z Polaków śmieciarzy” przed siedzibą Koalicji Obywatelskiej w Białymstoku. Protestują działacze podlaskiego Ruchu Narodowego, części Konfederacji. Żądają cofnięcia przepisów o pobieraniu kaucji za opakowania plastikowe i aluminiowe a przeznaczenia pieniędzy na modernizację firm utylizujących odpady. Do biura Koalicji Obywatelskiej protestujący przekazują puste opakowania PET, które sami nazywają „bottle-coinami”.

Konfederaci z bottle-coinami przed siedzibą władz Koalicji Obywatelskiej [fot. Bia24]

Konfederaci z bottle-coinami przed siedzibą władz Koalicji Obywatelskiej [fot. Bia24]

Nowelizacja ustawy o gospodarowaniu odpadami obowiązuje od października ubiegłego roku i ma na celu „zwiększenie poziomu recyklingu poprzez nałożenie kaucji na wybrane opakowania na napoje”. W praktyce wprowadza pobieranie kaucji za opakowanie doliczanej do ceny towaru oraz możliwość zwrotu kaucji najczęściej w postaci bonu na zakupy po zwrocie niezgniecionego opakowania. Kaucja dotyczy opakowań oznaczonych specjalnym kodem.

– Ten system jest po prostu spóźniony. To rozwiązanie kopiuje rozwiązanie wprowadzone w Europie zachodniej 30 lat temu – wylicza Krzysztof Makar z podlaskiej Konfederacji. – Według raportu Deloitte’a w ciągu dziesięciu lat ten system będzie nas kosztować ponad 40 miliardów złotych. Te pieniądze można by zainwestować w sortownie odpadów, bo obecnie technologia pozwala maszynom wynajdować plastiki w śmieciach, z rozróżnieniem na typ tworzywa, kolor. Więc to, co teraz Polacy muszą robić, spokojnie mogą robić maszyny – mówi Makar. 

Konfederacja proponuje więc „wycofanie” złego systemu i przeznaczenie pieniędzy na inwestycje w sortowniach odpadów, żeby poprawić jakość sortowania i żeby to, czym teraz zajmują się kupujący (czyli zbieranie opakowań, wrzucanie do automatów i odbieranie bonów na zakupy), mogły robić automatycznie maszyny sortujące.

Jak mówią konfederaci, większość nowoczesnych polskich sortowoni ma już maszyny wyłapujące plastikowe opakowania. – Firmy zainwestowały miliony w zakup tych maszyn, a teraz one są bezużyteczne, rządzący wolą robić z Polaków śmieciarzy – puentuje Krzysztof Makar i apeluje: – Niech Polacy nie będą śmieciarzami, niech Polacy żyją, jak żyli do tej pory, a opakowaniami niech się zajmują odpowiednie firmy. 

Po 30 latach Europa zachodnia jednak się nie wycofuje się z systemu kaucyjnego, Krzysztof Makar uważa, że po prostu tam mieszkańcy już się przyzwyczaili. Ale też ten system działa tam inaczej niż u nas. – Na przykład w Norwegii człowiek przychodzi do automatu z workiem opakowań, wrzuca je, a system sam rozpoznaje tworzywa i w ciągu kilkunastu sekund nalicza zwrot kaucji – dodaje. 

Konfederaci uznają za „bezsensowną” całą operację z pobieraniem kaucji i później zwrotem kaucji, ale już nie w gotówce, tylko w postaci bonu na zakupy. – W ten sposób z opakowania na przykład PET robi się taki środek płatniczy – my nazywamy to żartobliwie polską innowacyjną walutą bottle-coin. Taki wirtualny pieniądz-niepieniądz. 

– I te właśnie opakowania, czyli bottle-coiny składamy w Koalicji Obywatelskiej jako dotację w formie botlle-coina, skoro oni uważają, że system kaucyjny to świetny biznes, to chcemy tu się podzielić z nimi tą walutą – mówi Krzysztof Makar. 

Konfederaci zamierzali „dofinansować” bottle-coinami lokalne władze Prawa i Sprawiedliwości (bo to PiS za rządów Mateusza Morawieckiego uchwalił ustawę o kaucjach – jako jeden z „kamieni milowych” mających odblokować KPO – którą później znowelizowała Koalicja Obywatelska), ale uczestnicy akcji okazali się zbyt hojni dla KO i zostawili tam wszystkie bottle-coiny. PiS-owi już nic nie zostało.

Zobacz również