Konfederacja wzywa na sejmik

Konfederacja wzywa wszystkich, którzy nie zgadzają się z decyzją sejmikowej większości o unieważnieniu stanowiska sprzeciwiającego się przyjęciu tzw. paktu migracyjnego, do przybycia na następną sesję sejmiku i wyrażenie tego sprzeciwu wobec radnych. Dziś podczas konferencji prasowej w Białymstoku działacze Konfederacji nazwali działanie radnych „zdradą” i zapowiedzieli organizowanie protestów przeciwko relokacji nielegalnych migrantów oraz wtorkowego stanowiska sejmiku.

Konfederaci przed siedzibą sejmiku [fot. Bia24]

Konfederaci przed siedzibą sejmiku [fot. Bia24]

16 radnych koalicji rządzącej w sejmiku województwa podlaskiego (KO+PSL+PL2050+dwoje wicemarszałków województwa) we wtorek 21 kwietnia 2026 r. przyjęło stanowisko, w którym unieważnia treść swojego stanowiska przyjętego przez sejmik 2 czerwca 2025 roku. Jedno zdanie z tego unieważnionego stanowiska wystarczy, by powiedzieć, o co chodzi: „Sejmik Województwa Podlaskiego jest przeciwko relokacji nielegalnych imigrantów”. Powód unieważnienia wskazał członek zarządu Jacek Piorunek: Ministerstwo kultury odrzuciło wniosek Opery i Filharmonii Podlaskiej o 43 mln dotacji na modernizację z powodu „treści dyskryminacyjnych” zawartych w uchwale. W przekonaniu zarządu województwa usunięcie stanowiska zlikwiduje problem „treści dyskryminacyjnych” i pozwoli skutecznie odwołać się od decyzji ministerstwa i zdobyć dotację.
Dodajmy jeszcze, że we wtorek w głosowaniu nad nowych stanowiskiem nie wzięli udziału radni PiS, mimo że byli na sesji. 

Trzy dni po przyjęciu przez sejmik nowego stanowiska przed siedzibą sejmiku zgromadzili się działacze Konfederacji. Najważniejszy cel manifestacji sformułował Zbigniew Kasperczuk, lider Ruchu Narodowego w Podlaskiem. To wezwanie radnych koalicji sejmikowej do wytłumaczenia się przed wyborcami, dlaczego kłamali w sprawie niezgody na pakt migracyjny.

– Zostaliśmy jawnie oszukani. Nasi lokalni politycy napluli nam w twarz. Pokazali swoją pogardę wobec naszego sprzeciwu w sprawie relokacji do nas nielegalnych migrantów. A to znaczy, że w naszym regionie planowane są lokacje nielegalnych migrantów – mówił Szymon Popławski z Ruchu Narodowego. – Za kilkadziesiąt milionów złotych lokalni politycy sprzedali bezpieczeństwo naszych rodzin. To jest hańba. Dlatego zachęcam wszystkich mieszkańców naszego województwa, aby przybyli na następną sesję sejmiku i pokazali nasz sprzeciw – wzywał Popławski. 

O kolejnych protestach przeciwko decyzji radnych sejmiku mówił Adrian Stankiewicz z Nowej Nadziei. – Jako partia opozycyjna nie mamy innych narzędzi niż protestowanie i wymuszanie na rządzących konkretnych zmian przy pomocy nacisku opinii publicznej. Mamy nadzieję, że po następnych wyborach będziemy mogli wziąć odpowiedzialność za rządzenie czy to w województwie czy całym kraju. Pokazujemy jasno, że jesteśmy przeciwko przyjmowaniu u nas nielegalnych migrantów w ramach unijnego paktu migracyjnego – mówił przedstawiciel partii Nowa Nadzieja tworzącej z Ruchem Narodowym Konfederację Wolność i Niepodległość.

Podobna manifestacja sprzeciwu wobec decyzji radnych sejmiku województwa miała miejsce także w Suwałkach. 

Zobacz również