– Ta droga jest nie tylko obwodnicą Kolna, ale także istotnym uzupełnieniem szlaku prowadzącego z gminy Turośl do Stawisk, gdzie już można dostać się np. na ekspresową S61. Dla mieszkańców Kolna i okolic ważne jest, że użytkownicy tej trasy nie będą wjeżdżać do miasta i dodatkowo korkować ulic. Turyści sprawniej przedostaną się w kierunku Pisza czy Giżycka – mówił podczas oficjalnego otwarcia drogi członek zarządu województwa Jacek Piorunek (KO).
Sfinansowana wspólnie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (50,5 mln zł) i budżetu województwa podlaskiego (32,5 mln zł) to w sumie pięć i pół kilometra drogi jednojezdniowej o szerokości 7 metrów – z dwoma pasami ruchu, trzema skrzyżowaniami, z drogą dla pieszych i rowerów na całym odcinku. Obwodnica Kolna na drodze wojewódzkiej poprawi komfort jazdy, ale nie rozwiąże wszystkich trudności komunikacyjnych miasta i okolic. Dlatego potrzebne są tu kolejne inwestycje drogowe, przekonywał podczas otwarcia obwodnicy burmistrz Kolna Andrzej Duda.
Otwarcie obwodnicy Kolna [fot. M. Gryguc UMWP]
– Ten odcinek w części rozwiązuje nasze problemy komunikacyjne. Tu, od tego ronda, gdzie jesteśmy, musi być jeszcze spięty z drogą krajową 63 w kierunku Pisza. To na niej od majowego weekendu do połowy września tworzą się największe korki. Rekordowe potrafią się ciągnąć od Kolna do województwa warmińsko-mazurskiego, czyli ponad 10 kilometrów. W mieście jest bezpieczniej, bo są światła i ronda, ale ruch jest spowolniony – tłumaczył Andrzej Duda.
Wojewoda podlaski Jacek Brzozowski wskazywał na poważny wkład Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD) w budowę obwodnicy Kolna. – W tym roku wsparcie z RFRD dla samorządów budujących nowe odcinki dróg wyniesie 213 milionów złotych. Są także rządowe plany, aby tranzyt całkowicie wyprowadzić poza Kolno – mówił wojewoda Jacek Brzozowski.
Jacek Piorunek zwracał uwagę, że w ostatnich tygodniach zakończyło się kilka ważnych przedsięwzięć na drogach wojewódzkich. Otwierana była obwodnica Kolna i droga Łomża – Śniadowo. Kosmetyczne prace trwają jeszcze na drodze Łomża – Mężenin, która od kilku miesięcy służy kierowcom.
– Jeśli chodzi o drogi wojewódzkie w subregionie łomżyńskim, wygląda to bardzo dobrze. Pozostały jeszcze dwa niewielkie fragmenty w rejonie Radziłowa i w Klimaszewnicy na drodze 668. Każde poprawianie infrastruktury to dobrze wydane pieniądze – dodał Jacek Piorunek.
Największą inwestycją drogową z budżetu województwa, która ma być zakończona w 2026 r., jest droga Łapy – Roszki Wodźki – Wysokie Mazowieckie z czterema obwodnicami. Łączna wartość tej inwestycji to ponad 460 mln zł.

