Interwencja Straży Pożarnej, czyli dzik w studni

Kiedy strażacy przyjechali na miejsce, już nie żył. Od rana trwa akcja wyciągania dzika, który wpadł do studni.

/BIA24/

/BIA24/

Dziś ok. godz. 8 podlascy strażacy dostali dość nietypowe zgłoszenie. Lekarz weterynarii poprosił o interwencję w miejscowości Zaminowo (w pow. siemiatyckim). Okazał się, że chodzi o pomoc przy wyjęciu dzika, który wpadł do studni. Kiedy strażacy dojechali na miejsce, zwierzę już nie żyło. Dzik znajdował się w dosyć płytkiej, bo półtorametrowej studni. Teraz trwa akcja wydobycia padłego dzika. Później zwierzęciem zajmie się lekarz weterynarii, który zbada je pod kątem choroby ASF.

Zobacz również