Historyczny pociąg do Łomży

Pierwszy od 33 lat pociąg pasażerski na trasie Ostrołęka – Łomża odjedzie w sobotę. Od niedzieli będzie kursował regularnie. To historyczne wydarzenie odblokuje komunikację kolejową w tym regionie. Pociągiem z Łomży można będzie jechać do Białegostoku, Ostrołęki i Olsztyna. W przyszłości także do Warszawy. To realizacja programu Kolej Plus, przyjętego przez rząd Zjednoczonej Prawicy w 2023 roku, a w okrojonej wersji kontynuowanego przez obecny rząd.

[Fot. Polregio]

[Fot. Polregio]

Jutro wielka pompa – na peron dworca w Ostrołęce przed odjazdem pociągu do Łomży wejdą tylko ci, którzy mają bilet na pociąg. Jak informuje POLREGIO, biletów już nie ma, wszystkie wyprzedane. Są pogłoski, że ten historyczny sukces uświetni swoją obecnością sam obecny premier rządu RP Donald Tusk, stąd obostrzenia dla zwykłych pasażerów.

Przywracanie po latach skomunikowania kolejowego Łomży ze światem na serio rozpoczął rząd Zjednoczonej Prawicy (tzw. rząd pisowski) podpisaniem w lipcu 2023 roku umowy między PKP PLK a Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego na realizację inwestycji z rządowego „Programu Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej Kolej Plus do 2029 roku”. Wartość inwestycji linii kolejowej Łomża – Śniadowo – Łapy planowano na 430 mln zł.

Projekt przewidywał remont na trasie około 77 kilometrów. Chodzi o linie kolejowe nr 49 Łomża – Śniadowo i nr 36 Śniadowo – Łapy. Zaplanowano odtworzenie kolejowej infrastruktury do obsługi ruchu pasażerskiego. „Realizacja inwestycji ma umożliwić przyjmowanie pociągów regionalnych i składów dalekobieżnych. Perony wyposażone w wiaty, ławki, oznakowania i oświetlenie LED będą dostosowane do potrzeb wszystkich podróżnych, w tym osób o ograniczonej mobilności. Obiekty mają powstać w Łomży, Konarzycach, Kozikach, Śniadowie (nowy przystanek Śniadowo Łącznica), Czachach-Kołakach, Kuleszach Kościelnych i Sokołach” – czytamy w informacji prasowej z tamtego czasu.

W planach tamtego rządu była jeszcze druga inwestycja kolejowej w regionie – kolej szybkich prędkości Centralnego Portu Komunikacyjnego. O tym dziś już się nie mówi. Mówi się za to historycznym sukcesie tego rządu, czyli pierwszym kursie  pociągu pasażerskiego na trasie Ostrołęka – Łomża.

– Kolej wraca tam, gdzie jest naprawdę potrzebna. Cieszę się, że jako największy regionalny przewoźnik w Polsce także mamy w tym swój udział – mówi Andrzej Pawłowski, prezes POLREGIO. 

Od 14 czerwca 2026 r. w dni robocze na trasie z Białegostoku do Łomży będą kursować cztery pary pociągów przewoźnika, a w weekendy – trzy pary. Dwa z tych kursów zostaną wydłużone, zapewniając bezpośredni dojazd z Białegostoku do Ostrołęki.

Składy do Łomży będą odjeżdżały z Białegostoku o godz. 5:40 (tylko w dni robocze), 11:05, 16:05 i 19:50. Z tym że pierwsze trzy z nich ominą przystanki na odcinku Białystok Zielone Wzgórza – Łapy. Z kolei pociągi z godz. 11:05 i 16:05 pozwolą na dotarcie do Ostrołęki, skąd pasażerowie mogą kontynuować podróż w kierunku Olsztyna. Na reaktywowanej trasie zaczną funkcjonować nowe przystanki: Łomża, Konarzyce oraz Koziki, które będą objęte promocyjną ofertą „Taryfa Podlaska”.

A sobotę 13 czerwca o godz. 10:00 zaplanowano inauguracyjny przejazd na trasie Ostrołęka – Łomża. Bilety za symboliczną złotówkę dawno sprzedano. W przypadku tego przejazdu, liczba wolnych miejsc jest ograniczona do 140. Kurs powrotny POLREGIO z Łomży do Ostrołęki zaplanowano na godz. 13:30.

Bilety na pierwszy pociąg POLREGIO z Ostrołęki do Łomży zostały wyprzedane w aplikacji mPOLREGIO już w pierwszym dniu ich sprzedaży. W związku z tym nie będzie możliwości ich zakupu na pokładzie u konduktora.

Przewoźnik uprzedza, że – ze względu na wyjątkowo duże zainteresowanie pierwszym przejazdem zaplanowanym na najbliższą sobotę (13 czerwca) – bilety zakupione online będą wyjątkowo sprawdzane już przy wejściu na peron w Ostrołęce. Pasażerowie bez biletów nie zostaną wpuszczeni na peron i do pociągu.

Podróż z Łomży do Białegostoku zajmie godzinę i 20 minut, zaś do Olsztyna – 2 godziny i 20 minut. W 2027 roku planowane jest uruchomienie połączenia do Warszawy – czas podróży z Łomży do stolicy, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Infrastruktury, ma zająć godzinę i 50 minut.

Na temat samego połączenia kolejowego do Łomży wypowiada się krytycznie Paweł Rydzyński, prezes Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu na łamach portalu Rynek Kolejowy. Pisze: „Nawet nie ma większego sensu analizować rozkładu, bo przy 4 parach dobrego rozkładu po prostu nie da się ułożyć. Na dokładkę mamy 2 pary pociągów PKP Intercity Białystok – Łomża – Olsztyn i zapowiedzi resortu infrastruktury, że niedługo pojawią się pociągi Warszawa – Łomża. Jest to zresztą paradoks, że władze centralne sprawiają wrażenie, jakby przykładały do tego połączenia większą wagę niż władze regionalne…
Tego typu reaktywacje naprawdę nie mają większej logiki poza polityczną. Jedyną okoliczność łagodzącą, jaką można znaleźć, to kiepska lokalizacja łomżyńskiej stacji. To jest oczywiście typowe dla dawnej „Kongresówki”, ale jednak stacja w Łomży nie jest położona aż tak źle jak stacje w wielu innych miastach na wschodzie Polski. Na czele z nieodległą Ostrołęką, gdzie stacja jest praktycznie poza miastem. Wystarczy porównać ofertę kolejową w obu tych miastach. Oraz sprawdzić, kto jest organizatorem”.

Zobacz również