Deszczowa pogoda nie odstraszyła uczestników protestu pod hasłem "Mamy dość. Stop cierpieniu zwierząt w Polsce”, którzy stawili się z transparentami pełnymi haseł w obronie zwierząt. Na standach można było też obejrzeć zdjęcia psów i kotów przeznaczonych do adopcji.
Zadbać o prawa zwierząt
Organizatorzy wydarzenia z Fundacji Karuna – Ludzie dla Zwierząt i Koalicji Kastrujemy Bezdomność domagają się od rządu przyjęcia ustaw ograniczających problem bezdomności i cierpienia zwierząt.
W proteście uczestniczyła Barbara Okuła, posłanka na Sejm RP (Centrum).
– Liczę na to, że uda nam się zdobyć większość w Sejmie i zadbać w końcu o prawa zwierząt. Dziękuję, że wy tu jesteście i walczycie o to od tak wielu lat. Myślę, że te sprawy powinny być już dawno załatwione.
Podkreślała, że ważne jest uświadamianie ludzi na cierpienie zwierząt.
– Świadomość ludzi też trzeba zmieniać i pokazywać, że zwierzęta czują – dodawała posłanka, oferując jednocześnie swoją pomoc w sprawach praw zwierząt.
Podczas protestu wspominano również tragicznie zmarłego posła Łukasz Litewkę, znanego ze swej działalności na rzecz zwierząt. Odczytano jego przemówienie, a także uczczono minutą ciszy jego pamięć.
"Dość milczenia, czas działać!"
Jak mówią organizatorzy protestu, każdego dnia zwierzęta trafiają do schronisk, w których umierają zamiast znajdować pomoc, rodzą się kolejne psy i koty, których nikt nie chce a właściciele pozostają bezkarni, sprawcy okrucieństwa nie idą do więzienia.
Gminy nie zapobiegają bezdomności zwierząt. I to wszystko dzieje się przy pełnej świadomości państwa.
Organizatorzy protestu z Fundacji Karuna – Ludzie dla Zwierząt i Koalicji Kastrujemy Bezdomność mają kilka żądań.
Oto one:
- powszechna, oparta na dobrowolności dostępna i bezpłatna kastracja i sterylizacja,
- obowiązkowe czipowanie wszystkich psów i kotów z wykorzystaniem istniejących od 25 lat baz,
- realna reforma schronisk i zakończenia patologii,
- uregulowanie hodowli zwierząt,
- zaostrzenie kar i ich faktyczne egzekwowanie,
- uwolnienie psów i kotów z łańcuchów, linek, sznurków.
Protesty odbyły się w 15 miastach wojewódzkich.

![[fot. Anna Dycha/Bia24]](/assets/lib/resized/70108/1280x720.jpg)
![[fot. Anna Dycha/Bia24]](/assets/lib/resized/70109/1280x720.jpg)
![[fot. Anna Dycha/Bia24]](/assets/lib/resized/70110/1280x720.jpg)
![[fot. Anna Dycha/Bia24]](/assets/lib/resized/70111/1280x720.jpg)
![[fot. Anna Dycha/Bia24]](/assets/lib/resized/70112/1280x720.jpg)
