Dziewczynka z konewką przed szansą odnowienia

Światło w tunelu już widać, choć najbardziej znany mural w Białymstoku ginie w oczach. Tynk odpada, farba wyblakła, a samorządowe władze miasta nie mają istotnego wpływu na to, co się z tym malowidłem stanie. Mural znany jak „Dziewczynka z konewką” autorstwa Natalii Rak może być odnowiony, o ile znajdą się na to pieniądze. Bo wola nowego właściciela budynku jest, potrzeba „wsparcia inwestycyjnego”.

Mural "Dziewczynka z konewką" [fot. Bia24]

Mural "Dziewczynka z konewką" [fot. Bia24]

Dziś miało dojść do pierwszego spotkania zainteresowanych przedstawicieli instytucji i firm w sprawie odnowienia muralu. Spotkanie wstępne, ale dobrze, że w ogóle coś w sprawie drgnęło, bo malowidło niszczeje w oczach 

Mural ma już 13 lat. Namalowała go artystka Natalia Rak w ramach akcji „Folk on the Street”. Powstał na ścianie przedwojennego budynku, w którym mieściło się żydowskie gimnazjum. Gdy powstawał mural, budynek był własnością Uniwersytetu w Białymstoku (Wydział Chemii się tam mieścił). W ciągu najbliższych lat dzieło Natalii Rak stało się prawdziwą wizytówką Białegostoku, a sam wizerunek dziewczynki z konewką był powielany wielokrotnie w miastach całego świata.

Mural Dziewczynka z konewką [fot. Bia24]

Mural Dziewczynka z konewką [fot. Bia24]

Trzy lata po namalowaniu nad przyszłością muralu zawisły ciemne chmury. UwB wystawił kamienicę na sprzedaż, a potencjalny kupiec przedstawił koncepcję przebudowy obiektu, w której nie uwzględnił zachowania muralu. Protestowali mieszkańcy, władze samorządowe, organizacje społeczne. W rezultacie we wrześniu 2016 roku radni Białegostoku jednogłośnie przegłosowali zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Nowe przepisy nakazały bezwzględną ochronę muralu oraz – co równie ważne – rosnącego przed nim drzewa, które stanowi integralną część instalacji. Mural zyskał status „dobra kultury współczesnej”. Inwestor zainteresowany kupnem zrezygnował ze swoich planów. Uniwersytet w Białymstoku nadal próbował sprzedać kamienicę, ale już obciążoną dwoma barierami: wpisem do rejestru zabytków na budynek przy al. Piłsudskiego 11/4 oraz statusem dobra kultury współczesnej obejmującym mural Natalii Rak. Do tego jeszcze w prasie pojawiły się wypowiedzi Natalii Rak, w których artystka wyraźnie nie zgadzała się na jakiekolwiek prace nad odnawianiem jej dzieła. 

Czas robił swoje, mural był coraz słabiej widoczny, tynk odpadał, a właściciel nie był zainteresowany odnawianiem ściany z dziełem. Dopiero w 2025 roku pojawił się kolejny inwestor zainteresowany kupnem budynku. Tym razem transakcja zakończyła sie nabyciem nieruchomości. Nowy właściciel to Tadeusz Wojtkowski, podlaski przedsiębiorca powiązany z sektorem logistycznym, spedycyjnym oraz spożywczym (m.in. Tedi Spedycja, Tedi Logistic, Grupa Chorten). W lipcu tego roku nowy właściciel przedstawił władzom miasta koncepcję przebudowy nieruchomości. Urzędowe procedury trwały ponad rok, w końcu w sierpniu 2026 roku Prezydent Białegostoku wydaje pozytywną decyzję dotyczącą przebudowy obiektu.

Z opisu dostępnego publicznie zamierzenia budowlanego wynika, że inwestycja obejmuje:
    • Przebudowę i rozbudowę: Istniejące budynki dawnego żydowskiego Gimnazjum Dawida Druskina zostaną powiększone i dostosowane do nowych funkcji komercyjno-usługowych. Kubatura budynków to 6658,7 m³ pozwala na stworzenie tam m.in. nowoczesnych biur, lokali gastronomicznych, usługowych lub hotelowych. 
    • Częściową rozbiórkę: Usunięte zostaną prawdopodobnie wtórne, powojenne dobudówki lub zniszczone budynki magazynowe o niskiej wartości historycznej, aby uwolnić i lepiej zagospodarować teren działki.
• Remont elewacji i zagospodarowanie terenu: Budynki zyskają całkowicie odświeżony wygląd zewnętrzny, powstanie nowa infrastruktura techniczna, a otoczenie zostanie dostosowane do ruchu pieszego i kołowego.

Jak wynika z dostępnych w sieci dokumentów, wniosek nie wymagał ponownych, osobnych uzgodnień konserwatorskich (co oznacza, że projekt od początku ściśle trzymał się wytycznych ochrony zabytku), natomiast inwestor ma prawny obowiązek zachowania chronionej elewacji wraz ze znajdującym się na niej malowidłem. Zaplanowany „remont elewacji” ma na celu renowację ścian, a nie likwidację dzieła artystycznego.

Mural Dziewczynka z konewką [fot. Bia24]

Mural Dziewczynka z konewką [fot. Bia24]

Głównym projektantem przebudowy jest dr Piotr Łodziński białostocki architekt, adiunkt na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej.

Sam właściciel nierchomości Tadeusz Wojtkowski zapewnia w wypowiedzi opublikowanej na antenie TVP3 Białystok, że zamierza w budynku otworzyć „szkołę językową”.

Na temat zachowania na ścianie muralu „dziewczynki z konewka” Tadeusz Wojtkowski mówi, że „wszyscy są zainteresowani”, żeby ten mural został odnowiony, zainteresowani są także tym, żeby ten obiekt „wspomóc inwestycyjnie”.

Właśnie na temat tego „wsparcia inwestycyjnego” trwają obecnie rozmowy i spotkania. Władze miasta wcześniej wyrażał zainteresowanie wsparciem finansowym takiego przedsięwzięcia. Istotna dla przyszłości muralu będzie także deklaracja samej autorki dzieła. 

Także na antenie TVP3 Białystok zastępca dyrektora Podlaskiego Instytutu Kultury Bartłomiej Trzeciak zapewnił, że rozmawiał z autorką muralu Natalią Rak. Podkreślił, że artystka jest zainteresowana zaangażowaniem w sprawę odnowienia dzieła. Jak powiedział, Natalia Rak ma „zrobić wszystko”, aby ten mural został odnowiony.

Galeria

Zobacz również