Wniosek wskazuje na konieczność zbadania legalności, gospodarności, celowości oraz rzetelności działań trzech kluczowych instytucji odpowiedzialnych za przygotowanie inwestycji: Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Białymstoku (GDDKiA), Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku (RDOŚ), Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Białymstoku (Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwator Zabytków).
Zdaniem kwestionujących plany budowy południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa mieszkańców Augustowa oraz działaczy Konfederacji wariant forsowany przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Białymstoku (GDDKiA) nie stanowi rzeczywistej obwodnicy, lecz trasę przebiegającą przez obszary zamieszkałe, rekreacyjne i uzdrowiskowe miasta. Przebieg ten prowadzi w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Sajno, przez tereny Puszczy Augustowskiej objęte strefą ciszy, z licznymi pomnikami przyrody i kilkakrotnie przecina Kanał Augustowski – Pomnik Historii.
Jak podkreśla Adrian Stankiewicz, lider Konfederacji – Nowej Nadziei w województwie podlaskim, spór o przebieg obwodnicy Augustowa wielokrotnie wracał w debacie publicznej. W przeszłości ówczesny rząd forsował wariant przebiegu drogi zbliżony do obecnie proponowanego, co skłoniło mieszkańców do zebrania podpisów pod petycją skierowaną do ministra infrastruktury. W odpowiedzi na społeczny sprzeciw ówczesny burmistrz Augustowa zaproponował – za zgodą mieszkańców – trzeci wariant przebiegu trasy, omijający miasto, jeziora i tereny leśne państwowe, co miało ułatwić zarówno procedowanie inwestycji, jak i jej realizację.
Sprawa wróciła jednak do punktu wyjścia po zmianie władzy w 2023 roku, czyli do planów budowy drogi przebiegającej przez obszar miasta. Niecały miesiąc temu mieszkańcy ponownie zebrali podpisy (7 tysięcy) i złożyli swoje uwagi, tym razem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku, licząc na wydanie negatywnej opinii środowiskowej dla forsowanego wariantu.
We wniosku o kontrolę NIK poseł Wilk zarzuca GDDKiA nierzetelność analiz wielokryterialnych, na podstawie których wybrano rekomendowany wariant przebiegu trasy. Poseł uważa, że nie uwzględniono należycie kryteriów optymalizacji kosztów i ochrony interesu Skarbu Państwa. Kwestionowana jest także celowość dotychczasowych wydatków na dokumentację projektową, która może okazać się bezużyteczna w razie wadliwości decyzji lokalizacyjnych.
Wobec RDOŚ poseł Wilk podnosi w swoim wniosku wątpliwość co do legalności i rzetelności procedury wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, ponieważ planowana trasa ma przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Sajno oraz przez tereny Puszczy Augustowskiej objęte strefą ciszy i licznymi pomnikami przyrody. Wniosek wskazuje na potrzebę zbadania czy oceny oddziaływania na środowisko były obiektywne i czy uwzględniono uwagi strony społecznej oraz niezależnych ekspertów.
Wobec Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek złożony przez posła Wilka wskazuje na konieczność zweryfikowania czy uzgodnienia i pozwolenia konserwatorskie wydano zgodnie z ustawą o ochronie zabytków, biorąc pod uwagę, że trasa dotyka terenów o istotnym znaczeniu historycznym i archeologicznym dla Augustowszczyzny, w tym w okolicach Studzienicznej.
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez siedzibą NIK przedstawiciela niezadowolonych mieszkańców Augustowa Michał Gleba zakwestionował zasadność planowanego podniesienia nośności drogi krajowej DK16 na odcinku Augustów – Ogrodniki. Według strony społecznej potrzeba ta nie wynika z przeprowadzonych analiz i prognoz ruchu, a powoływane przez GDDKiA uzasadnienia o charakterze wojskowym nie znajdują odpowiedniego potwierdzenia. – Tym bardziej, że po stronie litewskiej brakuje obecnie infrastruktury drogowej zdolnej przejąć ruch tranzytowy – podkreślał Michał Gleba.
– Brak transparentności, arbitralne decyzje urzędnicze i pomijanie głosu społecznego grożą paraliżem całej inwestycji, utratą dofinansowania zewnętrznego oraz wielomilionowymi stratami dla budżetu państwa (poprzez realizację dróg prowadzących „do nikąd” lub ryzyko osiadania dróg na terenach bagiennych) – mówił na konferencji prasowej Adrian Stankiewicz.
Protestujący wskazują, że racjonalną alternatywą dla marnowania środków publicznych jest realizacja wariantu omijającego miasto lub przesunięcie funduszy na rozbudowę drogi S61 (dobudowa drugiego pasa), co bezpośrednio wynika z rządowej „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku”.
Interwencja NIK ma na celu zatrzymanie decyzji naruszających interes społeczny oraz finanse państwa.
Na podstawie materiałów prasowych Konfederacji - Nowej Nadziei

