Oskarżony o namawianie

Po 12 latach śledztwa dziś 21 kwietnia 2026 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Adamowi Andruszkiewiczowi, politykowi, zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP. Zdaniem prokuratury Andruszkiewicz w roku 2014 miał kierować podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom w wyborach samorządowych. „Sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej” – tak dziś komentuje ten akt oskarżenia Adam Andruszkiewicz.

Adam Andruszkiewicz w Białymstoku [fot. Bia24]

Adam Andruszkiewicz w Białymstoku [fot. Bia24]

O skierowaniu do Sądu Rejonowego w Białymstoku aktu oskarżenia poinformowała dziś rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska. Jak powiedziała, prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi, że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Jeszcze w lutym bieżącego roku, po przedstawieniu zarzutów Andruszkiewicz skomentował: „12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym – zarzutów o fałszowanie podpisów brak. […] Jednak na potrzeby polityczne uznano, że jakiś zarzut musi być – zarzucono mi zatem, że rzekomo „kazałem to zrobić”. Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszowałem podpisy”.

Dziś rzecznik prokuratury w Lublinie Beata Syk-Jankowska uzasadnia postawione zarzuty: „przemawiają za tym konsekwentne, logiczne i spójne wyjaśnienia oskarżonego Pawła P., a nadto przywódcza pozycja Adama A. w działalności Młodzieży Wszechpolskiej oraz jego rola w zbieraniu podpisów poparcia, odpowiedzialność za zgromadzenie list oraz zlecanie innym osobom zbierania podpisów, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków”.

W trakcie postępowania – podaje prokuratura – przesłuchano 1596 świadków oraz wywołano 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Zbadano 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego – zdaniem prokuratury – 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców. Status podejrzanego miało 9 osób. Sprawy dotyczące 6 zostały wyłączone do osobnych postępowań.

Dziś, po informacji o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia Adam Andruszkiewicz napisał na portalu X: „Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny »akt oskarżenia« sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć. Proszę redakcje o podawanie mojego pełnego wizerunku oraz nazwiska”. 

Andruszkiewicz jest politykiem PiS z województwa podlaskiego, był wiceszefem resortu cyfryzacji w rządzie Zjednoczonej Prawicy, w przeszłości związany z Młodzieżą Wszechpolską i Ruchem Narodowym. W sierpniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki powołał go na zastępcę szefa prezydenckiej kancelarii.

Zobacz również