90 lat temu, 28 kwietnia 1936 r., Rada Komisarzy Ludowych ZSRS przyjęła ściśle tajną rezolucję nr 776–120, która stała się podstawą deportacji ludności polskiej i niemieckiej z Ukraińskiej Socja-listycznej Republiki Sowieckiej do Kazachstanu. Obchody mają przypomnieć losy deportowanych oraz ich znaczenie dla historii Polski i wspólnego dziedzictwa polsko-kazachstańskiego.
Przetrwali w nieludzkich warunkach i kultywowali polskość
– Jako Sejm przyjęliśmy uchwałę upamiętniającą 90. rocznicę deportacji Polaków do Kazachstanu. Sejm przyjął tę uchwałę przez aklamację. Każda posłanka, każdy poseł głosowali "za". Pamięć o deportacjach jest bardzo istotna, musimy te wydarzenia upamiętniać i wspominać bohaterów – podkreślił podczas konferencji prasowej w poniedziałek (8.06) Krzysztof Truskolaski, poseł na Sejm RP.
Barbara Okuła, posłanka na Sejm RP, podkreślała:
– To jest bardzo ważne, by upamiętniać historyczne wydarzenia. Wszyscy wiemy, że deportacje były jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii naszego narodu. W głównym budynku Sejmu będzie można obejrzeć wystawę "Deportowani na step. Losy polskich zesłańców i ich rodzin w Kazachstanie". My musimy upamiętniać, musimy pokazywać to, że ludzie byli wywiezieni, wyrwani z własnych domów, w nieludzkich warunkach przetrwali, ale też kultywowali polskość. Do tej pory w Kazachstanie ta polskość istnieje.
Jak dodała, w Sejmie powstanie też podkomisja do spraw promowania kultury polskiej zagranicą, podczas obrad której będą toczyły się rozmowy, w jaki sposób opowiadać o naszej historii poza granicami kraju.
Obchody w kraju i zagranicą
Tomasz Klim, zastępca prezydenta Białegostoku, powiedział:
– Cieszymy się, że Muzeum Pamięci Sybiru jest głośnym głosem osób, które już mówią coraz ciszej z racji upływającego czasu. Cieszymy się, że to Muzeum Pamięci Sybiru staje się sercem obchodów 90-lecia pierwszych wywózek do Kazachstanu. Obchody nie będą realizowane tylko w Białymstoku, ale w różnych miejscach, również w Kazachstanie.
O perspektywie historycznej i przygotowanych wydarzeniach opowiedział prof. Wojciech Śleszyń-ski, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.
– Wystawą "Deportowani na step…" rozpoczynamy cały cykl wydarzeń, które będą odbywać się nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Różne instytucje pod naszym patronatem będą przygotowywały wydarzenia. Ten cykl zakończy się we wrześniu otwarciem wystawy w Muzeum Narodowym w Astanie, gdzie będziemy mówili o polskim doświadczeniu.
Podkreślił, że chodzi o pierwsze wywózki z 1936 roku – wywózki Polaków, którym nie udało się mieszkać w II Rzeczpospolitej. To oni jako pierwsi zostali przez system sowiecki represjonowani i w sposób masowy deportowani – ze środkowej i wschodniej Ukrainy, która wtedy była częścią Związku Sowieckiego – na daleki step. Te osoby nie miały możliwości powrotu do Polski po zakończeniu II wojny światowej, bo formalnie nigdy nie były obywatelami II Rzeczpospolitej. Dopiero ich potomkowie – drugie, trzecie, a czasem czwarte pokolenie dziś wraca do Polski. Ci potomkowie będą uczestniczyć w otwarciu wystawy w Sejmie.
Jakie wydarzenia znalazły się w programie obchodów? Otwarcie wystawy w Sejmie zaplanowane jest 10 czerwca. W programie obchodów jest też konferencja naukowa poświęcona sowieckiej Azji Centralnej jako totalitarnemu laboratorium. Odbędzie się też posiedzenie komisji polsko-kazachstańskiej. Z kolei w Oziornym w Kazachstanie zostanie odsłonięty pomnik upamiętniający deportacje. To tylko wybrane wydarzenia.

