10. jubileuszowa edycja Peletonu Pamięci za nami

Prawie 200 osób wzięło udział w tegorocznym Peletonie Pamięci. Na trasie liczącej 8 km znajdowały się cztery przystanki związane z historią Białegostoku i jego mieszkańców.

[fot. MPS]

[fot. MPS]

Peleton Pamięci to niecodzienna lekcja historii, którą organizujemy już od 10 lat. Nawiązuje do podpisanego przez Niemcy i Związek Sowiecki paktu Ribbentrop-Mołotow. W tym roku przejazd ulicami Białegostoku odbył się dokładnie w rocznicę wydarzeń z 23 sierpnia 1939 roku. 

– Pierwszy Peleton miał charakter lokalny. Dzisiaj, po 10 latach, jedziemy we wszystkich krajach, które, tak jak Polska, zostały dotknięte deportacjami i okresem sowieckich represji. Wraz z kolegami z Litwy, Łotwy, Estonii i Mołdawii uznaliśmy, że musimy mówić wspólnym głosem. To jest historia naszej części Europy – podkreślił tuż przed startem prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.

W tegorocznej odsłonie uczestniczyli także goście z Litwy i Łotwy: dr Arunas Bubnys, dyrektor Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy oraz dr Edvīns Evarts, historyk z Muzeum Okupacji Łotwy w Rydze. Po raz pierwszy do Peletonu w Białymstoku dołączyli też przedstawiciele Finlandii.

Peleton Pamięci wyruszył z placu pod Teatrem Dramatycznym. Pierwszym z czterech przystanków był Pałac Nowika, który znajduje się na rogu ulic Lipowej i Szymborskiej. W obliczu ataku Niemiec na Polskę i zbliżania się frontu do miasta rezydencja stała siedzibą dowództwa obrony Białegostoku. Uczestnicy Peletonu mogli tam zobaczyć scenę przekazania meldunku oraz skierowania niewielkiej grupy żołnierzy w celu wzmocnienia obrony Białegostoku w 1939 roku. 

Drugim punktem był Pałac Branickich. To właśnie tutaj we wrześniu 1939 roku odbywały się rozmowy niemiecko-sowieckie. Wyświetliliśmy tam archiwalny film, który przedstawiał ich fragment.

Kolejnym przystankiem była siedziba Smiersz, która znajduje się przy ulicy Ogrodowej 2. To tutaj był przetrzymywany i przesłuchiwany Jerzy Puciłowski. Uczestnicy Peletonu mieli okazję wysłuchać jego relacji z zatrzymania, które miało miejsce w nocy z 28 na 29 listopada 1944 roku. Relacja Jerzego Puciłowskiego jest częścią wystawy stałej Muzeum Pamięci Sybiru, a pamiątki po nim można oglądać w ramach sierpniowego Eksponatu Miesiąca. 

Ostatnim punktem był Dworzec Fabryczny, z którego odjeżdżały wagony z deportowanymi. Na ściance z wizerunkiem tiepłuszki – wagonu, w jakim Sowieci wywozili ofiary deportacji – zamieściliśmy kartki z kalendarza z datami i krajami kolejnych deportacji.

Peleton dotarł do Muzeum Pamięci Sybiru, gdzie dyrektor Muzeum oraz przedstawiciele  środowisk sybirackich podziękowali uczestnikom za udział w tej ważnej lekcji historii. 

Na koniec uczestnicy Peletonu mieli okazję zapalić znicze pod pomnikiem poświęconym Bohaterskim Matkom Sybiraczkom oraz wypisać na białych wstążkach hasła będące odpowiedzią na pytanie: co możemy zrobić, by ta historia nigdy więcej się nie powtórzyła.

Zobacz również