Superpuchar dla Jagiellonii

W środę (02.04) Jagiellonia Białystok pokonała na PGE Narodowym Wisłę Kraków 1:0 w meczu o Superpuchar Polski. Bramkę na wagę trofeum dla Żółto-Czerwonych zdobył Miki Villar (14').

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - WISŁA KRAKÓW SUPERPUCHAR 1:0 [fot. Mariusz Piotrowski/jagiellonia.pl]

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - WISŁA KRAKÓW SUPERPUCHAR 1:0 [fot. Mariusz Piotrowski/jagiellonia.pl]

- Wielkie gratulacje dla drużyny – za zwycięstwo, za zdobycie trofeum. Chcemy też to trofeum zadedykować kibicom. Nie wspierali nas dzisiaj ze stadionu, ale wspierali nas, zachowując spokój - mówił po meczu o Superpuchar Polski trener Jagiellonii Białystok, Adrian Siemieniec.

Od początku środowego spotkania do ataków ruszyli zawodnicy Wisły Kraków. Pierwszą okazję miał, w 6. minucie starcia, Łukasz Zwoliński. Napastnik "Białej Gwiazdy" oddał celne uderzenie na bramkę Sławomira Abramowicza z bocznego sektora jagiellońskiego pola karnego, ale młody golkiper "Dumy Podlasia" był na posterunku i skutecznie interweniował. Kolejne minuty to próba Jamesa Igbekeme z rzutu wolnego (skuteczna obrona Sławomira Abramowicza) oraz strzał głową autorstwa Oliviera Sukiennickiego (uderzenie zablokowane).

W 14. minucie do roboty wzięli się Jagiellończycy, którzy dzięki temu zrywowi objęli prowadzenie. Piłka została dostarczona w pole karny zespołu z Małopolski z bocznego sektora boiska, gdzie trafiła do Jesusa Imaza. Hiszpan przyjął ją tyłem do bramki, zagrał do Tarasa Romanczuka, a kapitan bez przyjęcia podał do Darko Churlinova. Macedończyk oddał strzał, którym ostemplował słupek bramki Wisły, a piłka trafiła pod nogi Mikiego Villara. Skrzydłowy Żółto-Czerwonych nie miał problemów ze skuteczną dobitką.

Więcej goli przed przerwą nie zobaczyliśmy, chociaż próby były po obu stronach. W 23. minucie Jesus Imaz oddał niecelny strzał na bramkę Wisły. W 27. minucie uderzenia głową spróbował Wiktor Biedrzycki, który jednak nie trafił w światło bramki. W 38. minucie byliśmy świadkami celnego strzału głową Frederico Duarte z niewielkiej odległości, przy którym Sławomir Abramowicz musiał się napracować, ale ostatecznie skutecznie obronił. W 40. minucie Patryk Letkiewicz niedokładnie wznowił grę. Piłka trafiła pod nogi Darko Churlinova, który oddał uderzenie z odległości, z którym jednak poradził sobie bramkarz Wisły. Na przerwę do szatni obie ekipy schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu Jagiellonii.

W pierwszych 20 minutach po wznowieniu gry nie mogliśmy narzekać na nudę. Pod bramką Jagiellonii swoich sił spróbowali Alan Uryga (niecelny strzał głową po dośrodkowaniu Bartosza Jarocha), Olivier Sukiennicki (celnie z dystansu, Sławomir Abramowicz ze skuteczną obroną) oraz Kacper Duda (boczna siatka jagiellońskiej bramki po strzale z rzutu wolnego). Po przeciwnej stronie boiska przed szansą stanął Darko Churlinov obsłużony podaniem przez Mikiego Villara. Niestety, uderzył niecelnie.

Najciekawsze sytuacje w drugiej połowie miały miejsce w 69. minucie pod bramką Jagiellonii oraz w 80. minucie pod bramką Wisły. W pierwszym wypadku Żółto-Czerwonych od utraty bramki uratował Mateusz Skrzypczak, który w ostatniej chwili zablokował próbę Łukasza Zwolińskiego. Napastnik "Białej Gwiazdy" minął już Sławomira Abramowicza i pędził w kierunku pustej bramki, ale "Skrzypie" udało się uniemożliwić mu strzelenie gola wyrównującego. Z kolei w drugim wypadku rajdem popisał się zmiennik, Lamine Diaby Fadiga. Francuz urwał się obrońcom Wisły, popędził na bramkę naszych rywali, ale tam w ostatniej chwili przed strzałem zablokował go jeden z defensorów zespołu z Małopolski.

Do końca meczu rezultat nie uległ już zmianie. Jagiellonia wygrała 1:0 i zdobyła Superpuchar Polski po raz drugi w swojej historii.

 

 

Źródło: jagiellonia.pl

Zobacz również