W poniedziałek GKS Katowice zwrócił się do Departamentu Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA z wnioskiem o rozważenie możliwości rozegrania zaległego meczu z Jagiellonią w Białymstoku w innym terminie. Klub uzasadnił swoją prośbę tym, że w dniach poprzedzających i w terminie meczu (4 lutego 2026 roku, godz. 20:30) prognozowane są skrajnie niskie temperatury oraz opady, które mogą uniemożliwić rozegranie meczu.
Przypomnijmy, że spotkanie Jagiellonia - GKS Katowice musiało już być raz przełożone ze względu na zły stan boiska spowodowany opadami śniegu. Klub Jagiellonia Białystok wsparł wniosek GKS.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jesczcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
„Jak wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, mróz w 19. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy nie oznacza końca potencjalnych kłopotów z pogodą. Luty zapowiada się z dużą ilością opadów i musimy być przygotowani na wszystkie scenariusze. Gdybyśmy musieli przekładać poszczególne spotkania, to nie będzie to stanowiło problemu i znajdziemy terminy rezerwowe. Tak ciężkiej zimy nie było w Polsce od wielu lat, dlatego też musimy dostosować się do panujących warunków pogodowych. Przekładanie meczów zdarza się wszędzie w Europie, zdarzać się będzie, musimy po prostu to przyjąć do wiadomości, że czasem natura wygra z piłką" - zakończył Marcin Stefański.
Źródło: Ekstraklasa.org

