Jagiellonia po raz kolejny pokazała, że potrafi walczyć do końca. W rewanżowym spotkaniu z Rangers FC białostoczanie zremisowali 1:1, choć przez długi czas to gospodarze byli bliżej odwrócenia losów rywalizacji. Ostatecznie gol Nika Prelca przesądził o tym, że to mistrzowie Polski zagrają w kolejnej rundzie europejskich rozgrywek.
Początek spotkania mógł ułożyć się dla Jagiellonii znakomicie. Już w pierwszych minutach Anders Klynge świetnie obsłużył Jesúsa Imaza. Hiszpan znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego uderzenie zatrzymało się na słupku.
Chwilę później gospodarze odpowiedzieli w najgorszy możliwy dla Jagi sposób. W 17. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Rangersów, a odpowiedzialność na siebie wziął kapitan szkockiej drużyny Lawrence Shankland. Napastnik nie pomylił się i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Jagiellonia nie zamierzała jednak rezygnować z walki. Podopieczni Adriana Siemieńca próbowali odpowiedzieć, a jedną z lepszych okazji przed przerwą miał Nik Prelec. Po dograniu Rodrigo Conceição Słoweniec próbował zamknąć akcję wślizgiem, ale piłka minęła bramkę.
Do przerwy Rangers prowadzili 1:0, ale taki wynik wciąż dawał Jagiellonii awans. Po zmianie stron białostoczanie zaczęli coraz odważniej szukać swojej szansy.
I znaleźli ją w 65. minucie.
Akcję rozpoczął Anders Klynge, który dostał piłkę przed polem karnym i zdecydował się na dośrodkowanie z lewej strony. Futbolówka trafiła na dalszy słupek, gdzie znakomicie znalazł się Nik Prelec. Słoweniec dopadł do piłki i z bliska skierował ją do siatki.
1:1 na Ibrox oznaczało, że Jagiellonia ponownie była o krok od awansu.
Rangersi ruszyli do ataku. Gospodarze w końcówce próbowali jeszcze odwrócić losy rywalizacji, ale białostocka defensywa wytrzymała napór. „Żółto-Czerwoni” walczyli o każdą piłkę i skutecznie neutralizowali kolejne próby szkockiego zespołu.
Kiedy wybrzmiał ostatni gwizdek, stało się jasne: Jagiellonia Białystok wyeliminowała Rangers FC i zameldowała się w fazie play-off Ligi Europy.
Po zwycięstwie 2:1 w pierwszym meczu i remisie 1:1 w rewanżu mistrz Polski wygrał cały dwumecz 3:2.
Na Ibrox Jagiellonia nie tylko obroniła zaliczkę. Pokazała charakter, odporność i umiejętność przetrwania trudnych momentów. A Nik Prelec swoim golem zapisał się jako jeden z głównych bohaterów tej europejskiej przygody.

