Jagiellonia Białystok wraca z Krakowa bez punktów. W piątkowym spotkaniu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy zespół Adriana Siemieńca przegrał z Wisłą Kraków 0:2. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Angel Rodado.
Od pierwszych minut Wisła ruszyła do ataku i szybko zaczęła stwarzać zagrożenie pod bramką Sławomira Abramowicza. Już w 1. minucie niecelnie uderzał Kacper Duda, a później swoje okazje mieli również Marko Bozić i Elie Youan.
Gospodarze dopięli swego w 14. minucie. Bozić dośrodkował z lewej strony w pole karne Jagiellonii, a najlepiej w powietrzu zachował się Angel Rodado. Hiszpan precyzyjnym strzałem głową pokonał Abramowicza i dał Wiśle prowadzenie.
Krakowianie nie zamierzali na tym poprzestać. W kolejnych minutach bramkarz Jagiellonii musiał interweniować po uderzeniu Juliusa Ertlthalera. Austriak był aktywny również później, ale jego kolejne próby nie znalazły drogi do siatki. Tuż przed przerwą blisko podwyższenia prowadzenia był James Igbekeme, który próbował przelobować Abramowicza, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Po zmianie stron obraz spotkania długo się nie zmieniał. Wisła nadal była stroną groźniejszą. W 53. minucie Rodado po raz drugi trafił do siatki, jednak po analizie VAR sędzia anulował gola z powodu pozycji spalonej.
Gospodarze w dalszym ciągu szukali drugiej bramki. Swoje szanse mieli m.in. Ertlhaler i Duda, a do siatki Jagiellonii trafił także Darijo Grujčić. Tym razem bramka nie została uznana z powodu zagrania ręką.
Jagiellonia próbowała odpowiedzieć, a aktywny w ofensywie był przede wszystkim Jesús Imaz. Białostoczanie nie zdołali jednak przełożyć swoich prób na gola i do końca spotkania pozostawali bez bramki.
Wisła zadała decydujący cios w 87. minucie. Marko Bozić oddał mocny strzał z dystansu, z którym Abramowicz zdołał sobie poradzić, ale przy dobitce Angela Rodado był już bez szans. Hiszpan ustalił wynik spotkania na 2:0 i skompletował dublet.
Dla Jagiellonii była to trzecia ligowa porażka w tym sezonie. Zespół Adriana Siemieńca nie będzie miał jednak wiele czasu na rozpamiętywanie straty punktów.
Już w środę białostoczanie rozegrają na wyjeździe spotkanie fazy ligowej Ligi Europy z Olympiakosem Pireus. Następnie Jagiellonię czeka ligowy hit – w niedzielę 20 września na własnym stadionie zmierzy się z Legią Warszawa.

