Jaga na piątkę. Raków – Jagiellonia 2:5 

Jagiellonia Białystok wygrała z Rakowem Częstochowa 5:2 w wyjazdowym meczu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Komplet punktów Żółto-Czerwonym zapewniły trafienia Jesusa Imaza (31' z karnego), Nika Prelca (37'), Guilherme Montoi (76' z karnego), Ousmane Sowa (78') oraz Youssufa Sylli (89').

[Fot. Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok]

[Fot. Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok]

Niedzielne spotkanie w Częstochowie rozpoczęło się od świetnej okazji do objęcia prowadzenia przez gospodarzy już w 6. minucie meczu. Wówczas do sytuacji praktycznie sam na sam ze Sławomirem Abramowiczem doszedł Mahir Emreli, ale bramkarz Jagi skutecznie obronił. W odpowiedzi piłkarze z Podlasia przeprowadzili dwie groźne akcje.

Rezultat niedzielnego meczu otwarto w 23. minucie za sprawą trafienia Mahira Emrelego, który dopadł do piłki wybitej od jednego przez Jagiellończyków po strzale Vladyslava Kochergina i z półwoleja pokonał Sławomira Abramowicza. Osiem minut później Jesus Imaz dał Jadze wyrównanie, skutecznie egzekwując rzut karny po zagraniu piłki ręką we własnym polu karnym przez Jeana Carlosa.

W kolejnych minutach zawodnicy Jagiellonii mogli podwyższyć wynik meczu. W poprzeczkę trafił Kajetan Szmyt. W pierwszej połowie rezultat nie uległ już zmianie, chociaż okazje ku temu miał wspomniany już Kajetan Szmyt. W doliczonym czasie gry, po raz drugi w tym meczu trafił w poprzeczkę bramki gospodarzy. Tym samym obie ekipy zeszły do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu gości.

Po przerwie kontuzjowanego Jesusa Imaza zastąpił Sergio Lozano. Pierwszy kwadrans po zmianie stron upłynął pod znakiem szans po obu stronach, ale bez efektu bramkowego.W 56. minucie strzał na gola zamienił Jakub Jendryka. 19-letni boczny pomocnik oddał mocny strzał w światło bramki. Piłka odbiła się od interweniującego Guilherme Montoi, po czym wpadła do bramki Jagi.

Boczny obrońca Żółto-Czerwonych miał okazję do zrehabilitowania sie w 71. minucie, kiedy podszedł do rzutu karnego, znowu po zagraniu piłki ręką we własnym polu karnym tym razem przez Oliwiera Kwiatkowskiego. Montoia nie pomylił się i pokonał Kacpra Trelowskiego, ponownie dając prowadzenie Jagiellonii.

W 76. minucie Jagiellonia prowadziła 3:2, a po niespełna dwóch minutach było już 4:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Ousmane Sow (w 69. minucie zastąpił Kajetana Szmyta). Otrzymał dobre podanie od Nika Prelca, zwiódł atakującego go obrońcę Rakowa i pokonał Trelowskiego.

Ostatni z goli w niedzielnym meczu również był dziełem zmiennika. Tym razem w roli głównej wystąpił Youssuf Sylla, który na placu gry zastąpił Prelca. Belg w 89. minucie odzyskał piłkę na własnej połowie, przebiegł z nią kilka dobrych metrów, po czym popisał się ładnym strzałem z dystansu, którym pokonał Trelowskiego, tym samym ustalając wynik starcia na 5:2 dla Żółto-Czerwonych.

Jagiellonia odniosła w Częstochowie swoje trzecie zwycięstwo w sezonie 26/27 PKO BP Ekstraklasy. Obecnie, z dorobkiem 9 punktów, zajmuje 4. miejsce w tabeli.

Skład Jagiellonii: Abramowicz – Wojtuszek, Konstantopoulos, Kobayashi, Montoia, Conceicao (Jóźwiak 90'), Romanczuk (K), Kozłowski (Finndell 69'), Imaz (Lozano 46'), Szmyt (Sow 69'), Prelec (Sylla 86').

Zobacz również