Czy to w ogóle robi jakąkolwiek różnicę, że mecz o to trofeum odbędzie się teraz, a nie według planu w lipcu ubiegłego roku? - Długo czekaliśmy na ten mecz, ale jesteśmy piłkarzami i niezależnie od wszystkiego chcemy go wygrać. Chcemy wrócić do wygrywania w tym meczu, dla naszych kibiców, a potem wracamy do Ekstraklasy - zaznaczył 34-latek.
Jesteście po porażce w Gdańsku. Czy ten mecz z Wisłą Kraków to okazja, by nieco podnieść morale? - Nie zwracamy na to uwagi. To było w Gdańsku, teraz to już przeszłość. Teraz skupiamy się na następnym meczu - stwierdził najlepszy strzelec w historii Jagi.
Jesus przed transferem do Białegostoku grał w Wiśle. - Mam dobre wspomnienia z Wisły Kraków, to był pierwszy zespół, w którym grałem w Polsce. Ale teraz jestem po drugiej stronie – chcę wygrać ten mecz. Nie myślę o tym, kto jest przeciwnikiem. Jak mówiłem – ostatni raz, gdy grałem o trofeum na Stadionie Narodowym, przegrałem. Teraz mam szansę po raz drugi – mam nadzieję, że tym razem się uda wygrać - powiedział.
- Jesteśmy piłkarzami, chcemy wygrać mecz, wrócić do domu w Białymstoku, świętować z naszymi kibicami, a potem wracamy do Ekstraklasy - zaznaczył Hiszpan.
"Jaga" jest faworytem tej rywalizacji? - Tak, chyba jesteśmy faworytem, jako Mistrz Polski. Ale wszyscy pamiętają, jak Wisła dała z siebie wszystko w zeszłym roku, by wygrać z Pogonią. Teraz musimy się tylko skupić na meczu – tylko te 90 minut. Nie myślę o Ekstraklasie. Wiemy, jak gramy – nasza piłka, nasza filozofia, nasz intensywny, ofensywny styl. I będzie dobrze - przyznał.
Czy zespół odczuwa już zmęczenie sezonem? - Nie, czuję się dobrze. Jestem gotowy. Lubię grać – również co trzy dni. Czuję się dobrze na boisku, dobrze się regeneruję i tyle. Fizycznie w porządku, mentalnie w porządku – jestem gotowy na mecz - zakończył Jesus.
Spotkanie rozpocznie się o 21:00.
Źródło: jagiellonia.pl