Iberia pokonana 4:0. Jagiellonia blisko awansu do fazy zasadniczej Ligi Europy

W czwartej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy Jagiellonia Białystok pokonała przed własną publicznością Iberię Tbilisi 4:0. Mimo że początek i końcówka meczu należały do gości, zawodnicy Jagi potrafili lepiej wykorzystać okazje i wygrać. Bramki zdobyli Hiszpan Jesus Imaz z rzutu karnego (34.), Szwed Jeremy Agbonifo (45+2.), samobójczą Nigeryjczyk Ibrahim Alhassan (62.) i Hiszpan Sergio Lozano (90+2.).

Jagiellonia - Iberia 4:0 [fot. Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok]

Jagiellonia - Iberia 4:0 [fot. Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok]

Początek meczu nie zapowiadał końcowego zwycięstwa Jagiellonii. Drużyna z Gruzji miała wyraźną przewagę na boisku. Jednak nie potrafiła tego atutu zmienić w bramki. Tu ratował Jagę bramkarz Sławomir Abramowicz, który kilka razy znakomicie interweniował. Napór Iberii trwał pierwszy kwadrans, później Jagiellonia odzyskała pole i nawet zdobyła pierwszego gola. Skutecznie zadziałał występujący w barwach Jagi Szwed Jeremy Agbonifo, bramki jednak nie uznano, podający Kajetan Szmyt był jednak na pozycji spalonej.

W 31. minucie po faulu na Abgonifo w polu karnym sędzia podyktował rzut karny. Jesus Imaz nie zdobył braki, ale analiza VAR wykazała, że piłkarze z Gruzji za zaszybko ruszyli w pole karne. Drugą próbę karnego Imaz już  zamienił na bramkę 

Jeszcze przed przerwą,w doliczonym czasie gry wynik podwyższył Agbonifo po szybkiej wymianie piłki w polu karnym z Imazem i Norbertem Wojtuszkiem. 

Po przerwie Iberia znowu miała przewagę, a w 51. minucie Zviad Natchkhebia pokonał nawet bramkarza Jagi, ale po analizie VAR sędzia uznał, że podczas akcji poprzedzającej ten strzał sfaulowany został jeden z piłkarzy Jagiellonii. I ciągle było 2:0. 

W 62. minucie Jaga strzeliła trzecią bramkę. Guilherme Montoia dośrodkował z rzutu wolnego, piłkę niefortunnie odbił głową Ibrahim Alhassan, trafiając do własnej bramki.

Drużyna z Tbilisi próbowała jeszcze zmienić wynik meczu, ale Jagiellonia skutecznie broniła dostępu do swojej bramki. Już w doliczonym czasie gry padła czwarta bramka. Hiszpański pomocnik Sergio Lozano strzałem w górny róg bramki pokonał bramkarza Iberii. 

– Mamy fantastyczny wynik po pierwszym meczu, ale to jest dwumecz. Musimy pojechać do Gruzji na odpowiedzialności, pełnej kontroli i przede wszystkim starać się w rewanżu wygrać, a nie tylko dowieźć ten wynik. Przy swoich kibicach przeciwnik już kompletnie nic do stracenia nie będzie miał – mówił po meczu trener Jagiellonii Adrian Siemieniec.

Skład Jagiellonii: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - eremy Agbonifo (60. Ousmane Sow), Taras Romanczuk, Anders Klynge, Kajetan Szmyt (79. Rodrigo Conceicao) – Jesus Imaz (70. Sergio Lozano), Nik Prelec (79. Youssuf Sylla).

Zobacz również