BIA24 - Nowe prace Andrzeja Strumiłły w białostockim Ratuszu
Kultura i rozrywka

Nowe prace Andrzeja Strumiłły w białostockim Ratuszu

2019-11-29 11:22:03
Bia24.pl Nowe prace Andrzeja Strumiłły w białostockim Ratuszu
/fot. mat. pras. Muzeum Podlaskiego/

Muzeum Podlaskie w Białymstoku i autor zapraszają na wernisaż Andrzeja Strumiłły i wystawę jego nowych prac z dwóch cykli tematycznych: Mandala oraz Twarze. Wernisaż dziś (29.11) o godz. 18 w salach białostockiego Ratusza.

Andrzej Strumiłło na temat swojej nowej wystawy: 


MANDALA

In medio stat Veritas - powiadali starożytni.

Niektórzy jednak utrzymują, że środek jest wszędzie i nigdzie. Godząc się na to, skazujemy się na miliardy osi, wokół których będziemy krążyć. Dla innych środek jest jeden. To punkt koncentracji wszystkiego, miejsce ostateczne, konieczność spełniona, wartość najwyższa. Dla wielu środek mieści praprzyczynę wszystkiego - istotę boską. Mandala to sanskrycki termin, określający krąg magiczny, nimb, dysk, orbitę ciała niebieskiego. Mandala miała wyrażać metafizyczną strukturę świata. W samym środku koncentrycznej kompozycji umieszczano wizerunek bóstwa lub jego atrybut.


Mnie, człowiekowi niepewności, zwątpień i podejrzeń pozostaje tylko krąg czerni - barwy dostojnej i pojemnej, zawierającej w sobie wszystko, tajemnice wielkie i liczne. Krąg czerni może być punktem nieskończenie małym lub ogromnym, bez granic. To, co się dzieje wokół czarnego kręgu, bywa materią medytacji, śladem mijanego czasu, poszukiwaniem nowych zderzeń, pojęć i znaków, a może tylko zapełnianiem przestrzeni, dekoracją lub tłem dla tego czarnego środka. Moje obrazy i rysunki skazane są na "jedno spojrzenie". Otoczenie centrum może przychodzić i odchodzić, stanowiąc swoisty akompaniament.


TWARZE

Twarz człowieka pozostanie tematem pierwszym tak długo, jak będzie trwał nasz gatunek.

Szukamy twarzy innych. Mogą one ukazywać stany nam bliskie lub nieosiągalne, nieskończoną wielkość, małość, piękno i brzydotę. Bywają monumentalne, jak chusta Św. Weroniki lub błahe, jak maska cyrkowego błazna. Okrywa je bladość śmiertelna i czerwień ognia. Bywają puste i bogate zapisaną w ich rysach przeszłością.

Jest ich nieskończenie wiele. Każda zawiera w sobie cząstkę osobowości autora, stając się w pewnym sensie jego autoportretem. 


Andrzej Strumiłło - artysta wszechstronny, który pracuje w dziedzinie malarstwa, rysunku, grafiki książkowej, plakatu, rzeźby, wystawiennictwa, scenografii i fotografii.

Urodził się w Wilnie w 1927 roku. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi pod kierunkiem Władysława Strzemińskiego. Ukończył wydział malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1950). Odbył liczne podróże do krajów azjatyckich. W latach 1982-1984 prowadził Pracownię Grafiki w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Wykładał malarstwo i historię sztuki na kilku uczelniach. Swoją twórczość prezentował w wielu miejscach na świecie. Opublikował kilka autorskich książek. Działał na rzecz ochrony przyrody i dóbr kultury. Otrzymał wiele nagród, odznaczeń i orderów, m.in.: Krzyż Kawalerski, Oficerski i Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Medal Gloria Artis oraz tytuły: Honorowego Obywatela Miasta Suwałki oraz Ambasadora Kultury Podlasia. Mieszka w Maćkowej Rudzie na Suwalszczyźnie. 

(opracowanie biografii Anna Strumiłło)


Ekspozycję w białostockim Ratuszu można oglądać do 1 marca 2020 r.

Źródło: Muzeum Podlaskie

autor BIA24
oprac. hak
redakcja@bia24.pl
Zobacz również:
Wiecej