Co się może zdarzyć, kiedy w życiu spotkają się mężczyzna z przeszłością i kobieta po przejściach? Co z tego wyniknie? Co w nich uruchomi? I czy w pewnym wieku można zacząć wszystko od nowa? Sibylle Berg portretuje nas samych: śmiesznych i bezradnych, czasem wystraszonych, czasem okrutnych. Portretuje z czułością i ciepłem, tak, żebyśmy mogli przejrzeć się w twarzach jej bohaterów. Wszyscy to znamy. Tacy właśnie jesteśmy: tutaj i teraz.
- Premiera to zawsze powiew świeżego powietrza w Teatrze. Tym razem na scenie witamy spektakl „Pies Kobieta Mężczyzna” w reżyserii Julii Mark - powiedział Marek Tyszkiewicz, zastępca dyrektora Teatru.
- Ale ta historia na pewno was zaskoczy. Śmiech, wzruszenia i zaskakujące zwroty akcji. Najwyższej klasy aktorstwo. Znakomita reżyseria. Przeboje Pink Floyd, Radiohead i Michaela Jacksona. To na pewno możemy Wam zagwarantować - zapewniają twórcy spektaklu.
- Berg z charakterystyczną czułością i ironią obnaża nasze mechanizmy: potrzebę akceptacji, lęk przed odrzuceniem, desperacką chęć bycia „dla kogoś”. Jej bohaterowie są śmieszni i bezradni, czasem okrutni, czasem rozczulająco naiwni – i właśnie dlatego tak bardzo przypominają nas samych. To spektakl, w którym każdy może odnaleźć cząstkę siebie – podkreśla Julia Mark, reżyserka spektaklu.
Na scenie zobaczymy Monikę Zaborską, Bernarda Banię i Krzysztofa Ławniczaka.
Premiera sztuki w reżyserii Julii Mark "Pies Kobieta Mężczyzna" już 27 marca na scenie Uniwersyteckiego Centrum Kultury i Nauki.
Terminy popremierowych przedstawień dostępne są na oficjalnej stronie internetowej teatru.

