Maxim wraca z nowym singlem. „Na końcu świata” zapowiada nowy muzyczny kierunek

Po współpracy z Oliczką przy albumie „TAM” Maxim prezentuje pierwszy solowy singiel od czasu ubiegłorocznego „Fali Mexico”. W utworze „Na końcu świata”, nagranym z Sad Kartim, raper sięga po inspiracje pop-punkiem, alternatywnym rockiem i współczesnym rapem.

materiały prasowe [fot. Piotr Arnoldes]

materiały prasowe [fot. Piotr Arnoldes]

Maxim opublikował nowy singiel „Na końcu świata”, nagrany we współpracy z Sad Kartim. To pierwsza premierowa propozycja artysty poza projektem z Oliczką od wydania utworu „Fali Mexico”, zrealizowanego w ubiegłym roku z VBS-em.

Nowy utwór utrzymany jest w stylistyce łączącej elementy amerykańskiego pop-punku, alternatywnego rocka i rapu. Gitarowe brzmienia oraz melodyjny refren nawiązują do estetyki znanej z twórczości takich wykonawców jak Blink-182, Machine Gun Kelly czy gitarowych projektów Post Malone'a.

Tekst „Na końcu świata” opowiada o potrzebie oderwania się od codzienności, spontaniczności i otwartości na nowe doświadczenia. Jak podkreśla Maxim, inspiracją do powstania utworu były wakacyjny klimat oraz muzyka, której słuchał w młodości.

– Po intensywnym czasie związanym z albumem „TAM” chciałem nagrać coś lekkiego, energetycznego i kojarzącego się z wakacjami. Dorastałem na gitarowych numerach z USA, dlatego od dłuższego czasu myślałem o stworzeniu utworu w takim klimacie. Zaprosiłem do studia Sad Kartiego i powstał singiel z myślą o wakacyjnych podróżach, zachodach słońca i festiwalach – mówi artysta.

Singiel „Na końcu świata” trafił do serwisów streamingowych 31 lipca i zapowiada kolejny etap w muzycznej działalności Maxima.

Zobacz również