Kamil Śleszyński zrobił zdjęcia, na których chce pokazać nam coś niecoś z klimatu i realiów życia ośrodka. Autor wybrał na wystawę w Małej Galerii BOK tylko kilkanaście ujęć, ale to wystarczy żeby poczuć ten klimat, stare postpeerelowskie betony w środku puszczy a w nich życie i wiara w przyszłość. Dzięki tej wystawie odnajdujemy to zagubione miejsce i dostajemy sygnał, że trzeba pomóc.
Ośrodek cały czas walczy o środki finansowe, potrzebne do remontu, gdyż stan budynku jaki zajmują jest tak zły, że placówce grozi zamknięcie. Białostocki Caritas prosi o naszą pomocną dłoń - o 1% podatku oraz o wpłaty na konto bankowe Caritas. Akcja zbierania środków na remont Matanoi trwa już od dawna - Kilometry Dobra, aukcja lalek Barbie, koncerty, zbiórki w kościołach i szkołach. Potrzeby są wielkie, jak to zwykle przy inwestycjach budowlanych.
Osoby, które chcą wesprzeć ośrodek mogą dokonać do wpłat przez stronę
http://caritas.bialystok.pl/wp-content/plugins/darowizny/form.php
lub na konto Caritas Archidiecezji Białostockiej: 66 1240 5211 1111 0000 4931 3527 z dopiskiem Metanoia.
Lost Place / Metanoia
Otwarcie wystawy 6 kwietnia 2017, godz. 18:00
Mała Galeria BOK ? Białostocki Ośrodek Kultury
ul. Legionowa 5, Białystok
Wystawa czynna do 24 kwietnia 2017
Wyobraźcie sobie wysypisko śmieci. Tak jeszcze do niedawna wyglądało nasze życie.
Głęboki, ciemny las w środku Puszczy Knyszyńskiej. Bez potrzeby raczej nikt się tutaj nie zapuszcza. Rząd opuszczonych budynków nie zaprasza do odwiedzin. Kiedyś były tu zakłady, w których produkowano sprzęty AGD i maszyny rolnicze. To miejsce tajemnicze i do dziś nie do końca poznane, ale niektórzy uśmiechają się pod nosem: Przecież to fabryka broni. Krążą o nim legendy. Pewnie nigdy się nie dowiemy, co naprawdę działo się w kilkunastu dobrze zamaskowanych, betonowych magazynach. Może składowano tu broń z ZSRR, może ją produkowano, a może było tu tajne laboratorium? Dziś po dawnej świetności zakładu nie został nawet ślad. Jeśli ktoś zapuści się w te rejony, zobaczy opuszczone budynki bez szyb, z porozrzucanymi na podłodze dokumentami, starymi książkami i instrukcjami obsługi maszyn. Z zapomnianymi meblami. Budynki dobrze wyglądają już tylko z lotu ptaka, tworząc układ prostokątów niczym mozaikę, w której wszystko do siebie pasuje.
Jest tam jednak miejsce, które wciąż żyje. W dawnym budynku administracji znajduje się azyl dla młodych ludzi, nazywanych przez niektórych trudną młodzieżą. Z daleka niczym się nie wyróżniających, z bliska - tak samo niekompletnych i niepoukładanych jak te budynki. W pewnym momencie opuszczonych. Ale nie niepotrzebnych, bo o nich ktoś chciał zawalczyć i sami chcieli zawalczyć o siebie. Na ich drodze pojawiła się Metanoia - istniejące od 17 lat miejsce bez adresu. Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień działa pod skrzydłami białostockiej Caritas i niesie pomoc młodzieży uzależnionej od środków odurzających i alkoholu. To przystań dla tych, których życie już na starcie nie oszczędzało. Mury dawnego zakładu utrudniają do niej dostęp i czynią ją praktycznie niewidzialną. Nic dziwnego, skoro ma to być azyl. Bez starych przyzwyczajeń, przyjaciół i narkotyków. Bez okazji do tego, żeby zbłądzić. To azyl, w którym młodzi ludzie muszą na nowo uczyć się życia. Współistnienia w społeczeństwie. Tego, że są osoby, którym mogą zaufać. I że nie muszą liczyć tylko na siebie. To miejsce, w którym nosi się wielkie, drewniane klucze - i tylko wtajemniczeni wiedzą dlaczego. Miejsce, w którym mosiężny dzwonek wyznacza rytm dnia. I wprowadza w ich życie pewien schemat, który sprawia, że znów mogą wierzyć w przyszłość. Bo wiedzą, że będą ją mieć.
(Tekst: Urszula Śleszyńska)
Kamil Śleszyński
(ur. 1982) stypendysta Marszałka Województwa Podlaskiego, wyróżniony w konkursie Projekt Przetwórnia (2015), laureat programu Debuts (2016), finalista konkursu FotoFilmic'16 (2016).
Organizator: Białostocki Ośrodek Kultury
Partner: Caritas Białystok