Materiał sponsorowany
Co zrobić, by zakup mieszkania był mniej stresujący? Jak pokazać, że posiadanie własnego "M" nie musi się wiązać z wygraną w lotto? To proste! Należy postawić na poczucie humoru i dystans do powagi panującej w branży. Kto powiedział, że sprzedawca musi być pod krawatem?
Białostocki developer przedstawił oryginalny spot, który w niecodzienny sposób prezentuje nową inwestycję. W produkcję prężnie zaangażowali się aktorzy znani z teatru oraz... jedno zwierzę (spokojnie - nie ucierpiało). Film wywołał sporo emocji, ma zatem szansę rzucić nowe spojrzenie na branżę. Ta bowiem jest kojarzona raczej z powagą niż poczuciem humoru.
Spot zawiera sporą dawkę dystansu do siebie i swoistą nieszablonowość. Nie zobaczymy w nim wizualizacji wnętrz, projektów zagospodarowania przestrzeni, czy informacji o świetnej lokalizacji. Nie ma w nim sprzedawcy z teczką oprowadzającego po wnętrzach. Jest za to zamaskowany bohater...
Do obejrzenia filmu zachęca z pewnością już sam kontrowersyjny tytuł. Zaskakująca fabuła i szczęśliwe zakończenie prowadzą zaś do zmiany przekonań o niedostępnych dla każdego cenach nowych mieszkań. Czy takie reklamy przyjmą się na rynku handlu nieruchomościami?
Jak zapewnia developer, dobry humor i niecodzienne pomysły w spotach, będą miały swój ciąg dalszy...
Może warto z przymrużeniem oka otworzyć się na tego typu zmiany?
linki:
https://www.facebook.com/270402836472445/videos/835941996585190