Komunijny standard: gotówka plus upominek

Prawie połowa dorosłych Polaków uważa, że odpowiednim prezentem dla dziecka na pierwszą komunię świętą jest połączenie gotówki z drobnym upominkiem materialnym – wynika z raportu „Komunijne prezenty Polaków. Trendy 2026”. Prawie 5,5 proc. badanych jest przeciwko organizowaniu komunii, a 3 proc. uważa za niestosowne obdarowywanie dzieci z okazji tej uroczystości.

Z niedawno opublikowanego raportu pt. „Komunijne prezenty Polaków. Trendy 2026” wiemy, jaką formę prezentu komunijnego w tym roku Polacy uważają za najbardziej odpowiednią. Największa grupa – 30,7 proc. z ponad tysiąca respondentów wskazuje na „pieniądze w kopercie”.

– Pieniądze są dziś postrzegane jako forma najbardziej uniwersalna. Nie narzucają konkretnego wyboru, pozwalają dopasować wydatek do realnych potrzeb dziecka i rodziny, a zarazem ograniczają ryzyko nietrafionego prezentu – komentuje prof. Robert Szwed, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (KUL).

Z kolei Piotr Biela z Briju (sieć sklepów jubilerskich) uważa, że taki prezent ma pozorną wartość, którą widzimy wyłącznie w momencie jego przyjmowania. Po latach nic po nim nie zostanie. Dla dziecka to wygoda pośrednia. Daje wybór, ale odbiera element zaskoczenia i nie tworzy emocjonalnej pamiątki.

– Ten wynik pokazuje pewne napięcie kulturowe. Im bardziej o prezencie komunijnym myślimy w kategoriach użyteczności i wartości materialnej, tym mocniej pojawia się pytanie, czy nie przesuwamy akcentu z religijnego i rodzinnego sensu uroczystości na jej oprawę konsumpcyjną. Koperta może być symbolem szerszej zmiany obyczajowej – dodaje ekspert prof. Szwed z KUL. 

Do tego widać, że 17,7 proc. ankietowanych wybiera połączenie, np. pieniądze z symbolicznym upominkiem. Natomiast 12,4 proc. respondentów wskazuje na prezent materialny, np. rower. 

– Wskazania na prezent materialny świadczą o tym, że wciąż silna jest tradycja wręczania rzeczy konkretnych, na pamiątkę albo po prostu sprawiających dziecku radość. Problem polega jednak na tym, że w praktyce bardzo łatwo tu przejść od symbolicznego prezentu do licytacji atrakcyjności i ceny. A to może spłycać samą uroczystość – przekonuje prof. Robert Szwed z KUL. 

Dalej z raportu wynika, że 10,1 proc. wskazań ma upominek o charakterze religijnym, m.in. krzyżyk czy medalik. 9,8 proc. respondentów informuje o pamiątkowej biżuterii, np. pierścionku lub zegarku z grawerem. Według Piotra Bieli, to jeden z najciekawszych wyników płynących z raportu. Pokazuje, że znaczenie religijne tego święta nadal jest obecne, ale forma jego wyrażania się zmienia. Mimo że pierwsza komunia święta to wciąż powszechne wydarzenie, obserwujemy laicyzację społeczeństwa, co przekłada się na prezenty.

– Zmienia się styl prezentów – z czysto religijnych na bardziej życiowe i trwałe. I tu jest duże zaskoczenie dla mnie, gdyż pamiątkowa biżuteria osiąga niemal identyczny wynik jak klasyczne symbole religijne. To oznacza, że przejmuje część ich funkcji i staje się nowoczesną formą pamiątki komunijnej. Warto jednak zauważyć, że w praktyce medalik czy krzyżyk coraz częściej przyjmują formę biżuterii, a nie osobnej kategorii religijnej – analizuje ekspert z Briju. 

Ponadto 5,8 proc. Polaków nie ma wyrobionej opinii w powyższej kwestii, a 5,4 proc. – nie jest w ogóle za organizowaniem komunii. W ocenie Piotra Bieli, niezdecydowane osoby rzadko uczestniczą w takich wydarzeniach, widzą zmianę norm, ale nie są pewne, co wypada wręczyć albo uzależniają wybór od sytuacji finansowej lub relacji. To sygnał, że normy społeczne się rozmywają, a decyzje stają się bardziej indywidualne.

– Natomiast 5,4 proc. osób, które nie są za organizowaniem komunii, można interpretować na kilka sposobów. Z jednej strony może to być efekt postępującej sekularyzacji i dystansu wobec religijnych rytuałów. Z drugiej – wygląda to na sprzeciw wobec komercjalizacji i materialnej otoczki tych uroczystości, czyli wobec sytuacji, w której to, co duchowe, schodzi na dalszy plan. Nie zakładałbym jednak, że stoi za tym wyłącznie niechęć do religii. Część respondentów może krytycznie oceniać społeczny styl przeżywania komunii, tj. presję wydatków, porównywanie prezentów czy przesadne skupienie na oprawie. To także istotny sygnał kulturowy – zaznacza ekspert z KUL. 

Najmniej wskazań w raporcie ma inna forma, która nie została wymieniona przez autorów raportu – 0,4 proc. Do tego 3,1 proc. ankietowanych nie jest w ogóle za dawaniem prezentów. Z kolei 4,8 proc. podaje Pismo Święte lub święty obrazek.

– Niedawanie prezentów to demonstracja świadomego podejścia, że komunia święta to wydarzenie duchowe, w którym nie ma miejsca na presję finansową. Uważam, że należy szanować takie podejście. Podarunek w postaci Pisma Świętego lub obrazka to kategoria już nasycona. Wiele dzieci ma takie rzeczy, bo wcześniej je otrzymało. Znikome wskazania innej formy oznaczają, że rynek jest bardzo jasno zdefiniowany. I właściwie dominują 2-3 główne modele wyboru – podsumowuje Piotr Biela.

Materiał udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji przez MondayNews Polska

Zobacz również