Pochłaniasz kolejne rolki, scrollujesz nieskończone tablice, zjadasz na szybko coś wysoko przetworzonego, przebodźcowywujesz się z każdej możliwej strony, a na koniec dnia czujesz… no właśnie, nic? To epidemia naszych czasów. W świecie natychmiastowych przyjemności coraz trudniej nam się skupić, odpocząć i zwyczajnie cieszyć się codziennością. Paradoksalnie, na ratunek przychodzą ci, którzy w przyszłości będą ten cyfrowy świat budować.
HAKERZY WŁASNYCH UMYSŁÓW
Julek i Mateusz, uczniowie technikum Infotech, doskonale rozumieją, jak działają mechanizmy nagrody w mózgu. W końcu na lekcjach poznają sztuczki projektowania interfejsów tak, by były „user-friendly” i angażujące. Postanowili jednak wykorzystać tę wiedzę w innym celu.
Redakcja: Jesteście w technikum programistycznym. Powinniście zachęcać ludzi do siedzenia w sieci, a tymczasem robicie kampanię o tym, że przebodźcowanie nas niszczy. To trochę jak weganie promujący jedzenie mięsa, tylko na odwrót.
Mateusz: (śmiech) Rzeczywiście, to brzmi jak niezły paradoks! Ale prawda jest taka, że to właśnie my, siedząc po uszy w technologiach, jako pierwsi widzimy, jak bardzo są one uzależniające. Uczymy się, jak działają algorytmy, i wiemy, że one dosłownie „hakują” nasz układ dopaminowy. Chcemy pokazać rówieśnikom to, co dzieje się za kulisami aplikacji, jedzeniem i innymi rzeczami, z których korzystają. Skoro my umiemy to zauważyć jako czysty mechanizm, chcemy, żeby oni potrafili to zauważyć w swoich emocjach.
Julek: Dokładnie. Nazwaliśmy projekt „Za Dużo Niczego”, bo tak właśnie się czuliśmy. Po kilku godzinach ciągłej stymulacji – od TikToka, przez fast foody, aż po gry – masz wrażenie, że zrobiłeś tak dużo, a w rzeczywistości nie zrobiłeś nic wartościowego dla siebie. Zostaje tylko pustka i brak motywacji do realnego działania. Zrozumieliśmy, że musimy coś z tym zrobić, najpierw dla siebie, a teraz dla innych w ramach „Zwolnionych z Teorii”.
DLACZEGO NIE POTRAFIMY USIEDZIEĆ W CISZY?
To, o czym mówią twórcy kampanii, nie jest problemem nowym, choć technologia nadała mu niespotykane dotąd tempo. Warto tu przywołać słowa XVII-wiecznego filozofa, Blaise'a Pascala, który niezwykle trafnie przewidział nasze dzisiejsze bolączki:
„Wszystkie nieszczęścia ludzi pochodzą z tego, że nie potrafią spokojnie usiedzieć w pokoju”.
Dziś ten pokój jest wypełniony powiadomieniami, kolorowymi ekranami i ciągłym szumem informacyjnym. Kampania „Za Dużo Niczego” wychodzi naprzeciw temu wyzwaniu. Młodzi programiści nie demonizują technologii – sami chcą w niej pracować. Uczą jednak, jak rozpoznać moment przeciążenia i jak przywrócić w mózgu równowagę między przyjemnością a realizacją własnych celów.
Poprzez warsztaty, prelekcje w szkołach i materiały edukacyjne, Julek, Mateusz i ich zespół rozkładają na czynniki pierwsze mechanizmy działania dopaminy. Pokazują, jak odzyskać kontrolę nad własnym czasem i, co ważniejsze, jak znów odnaleźć satysfakcję w zwykłym, offline'owym życiu.
Bo jak pokazują młodzi – czasem największą, najbardziej potrzebną innowacją w świecie nowych technologii jest nauczenie się, jak bez wyrzutów sumienia z nich nie korzystać.
Tekst udostępniony przez Technikum Programistyczne Infotech

![Julek i Mateusz [fot. Infotech]](/assets/lib/resized/69614/1280x720.jpg)
