BIA24 - Spełniają marzenia i pokazują dzieciom świat. Teraz są w Białymstoku
Wiadomości

Spełniają marzenia i pokazują dzieciom świat. Teraz są w Białymstoku

2018-03-13 13:43:04
Bia24.pl Spełniają marzenia i pokazują dzieciom świat. Teraz są w Białymstoku
/foto. BIA24/

Pięcioosobowa rodzina z Belgii podróżuje busem, realizując niekonwencjonalny projekt edukacyjny. Odwiedzili też Zespół Szkół Społecznych Fundacji Edukacji "Fabryczna 1" w Białymstoku.

Okazją do tej niezwykłej wizyty był Międzynarody Dzień Frankofonii, którego celem jest promocja kultury francuskojęzycznej.

- Zdecydowaliśmy się na takie spotkanie nie tylko ze względu na korzyści językowe, ale przede wszystkim, by przedstawić uczniom francuskojęzyczną rodzinę, która w zupełnie inny sposób postanowiła spędzić swoje życie - mówi Ewa Tyburczy, nauczycielka francuskiego w ZSS. - Praca w tradycyjnym tego słowa rozumieniu oraz zarabianie pieniędzy nie jest głównym celem ich życia.


/foto.BIA24/

Charlotte i Jean Francois, belgijskie małżeństwo z trojgiem dzieci w wieku rok, 9 i 10 lat,

wyruszyło w podróż życia, która przeobraziła się w niezwykły projekt edukacyjny. Swoją przygodę rozpoczęli kilka miesięcy temu, podróżując po niemal wszystkich krajach Europy. W planach mają też dwuletnią podróż po obu Amerykach. Autobus jest ich środkiem transportu, ale także domem i szkołą. Podróżuje z nimi pies Lily. 


My Tiny School, moja mała szkoła

Decydując się na wyprawę, rodzice postanowili w jej centrum postawić dzieci, tak, by w naturalny sposób skupić się na ich rozwoju. Pokazują dzieciom świat, fascynujące pejzaże i miasta, a przede wszystkim umożliwiają im poznanie innych szkół, które odwiedzają po drodze - często bardzo różne od tych, które znają.

- Wiedzieliśmy, że będzie to wymagało opracowania nowej metody nauki, a podróż ta będzie prawdziwą szkołą życia - dzieci będą uczyć się na bazie własnych doświadczeń, dowiedzą się, jak odnaleźć się w różnych środowiskach, poznają ludzi mówiących innym językiem i inne perspektywy. Postanowiliśmy nazwać nasz projekt My Tiny School - opowiadają rodzice.

Podczas spotkania podróżnicy opowiadali o sobie, krajach i szkołach, w których byli, odpowiadali też na liczne pytania uczniów, zafascynowanych nie tylko ich przygodą, ale też takim sposobem realizacji marzeń.

- W życiu nie chodzi tylko o pieniądze i dobrze płatną pracę, ważne jest, by robić to, co się kocha - mówił Jean Francois, ojciec rodziny. - Ja miałem taką dobrze płatną pracę, ale w pewnym momencie, zdałem sobie sprawę, że to nie o to chodzi. Zanim wyjechaliśmy w podróż odkładaliśmy wszystkie pieniądze, zrezygnowaliśmy z wakacji i innych wydatków. Wszystko postawiliśmy na tę jedną kartę.