BIA24 - SLD Lewica Razem ma przeprosić za faszystę/neofaszystę (jeszcze nieprawomocnie)
Wiadomości

SLD Lewica Razem ma przeprosić za faszystę/neofaszystę (jeszcze nieprawomocnie)

2018-10-10 17:59:31
Bia24.pl SLD Lewica Razem ma przeprosić za faszystę/neofaszystę (jeszcze nieprawomocnie)
Konferencja prasowa przed Sądem Okręgowym w Białymstoku /fot. H. Korzenny/

Sprawa poglądów Bogusława Koniucha w ostatnich dniach stała się może nawet ważniejsza od koncepcji budowania przyszłości miasta. Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, a dyskredytowanie kandydatów konkurencji mieści się w praktyce walki przedwyborczej. I dziś sprawa ta znalazła swój finał w sądzie i jeszcze nieprawomocnym postanowieniu dotyczącym rozpowszechnianiu treści dotyczących Bogusława Koniucha.

Sprawę do sądu złożył KWW Tadeusza Arłukowicza Białystok na TAK przeciwko KKW SLD Lewica Razem. Sprawa dotyczyła zamieszczenia na profilu facebookowym SLD Białystok zmodyfikowanej grafiki z plakatu wyborczego pana Bogusława Koniucha i opatrzenia jej "komentarzem, którego nie będę cytować" - tak opisywała treść pozwu pełnomocnik komitetu Białystok na TAK Urszula Sienkiewicz. I domyślamy się, że w tym komentarzu padło stwierdzenie, że Bogusław Koniuch "jest faszystą/neofaszystą"


Postanowienie sądu po rozpatrzeniu sprawy jest jednoznaczne: zakazać KKW SLD Lewica Razem rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, że Bogusław Koniuch jest faszystą/neofaszystą. Ponadto komitet SLD Lewica Razem ma przeprosić pana Bogusława Koniucha na łamach prasy i w internecie za to, że nazwano go faszystą/neofaszystą.


Dziennikarze i kandydaci podczas konferencji prasowej /fot. H. Korzenny/


W przedstawionym podczas konferencji prasowej fragmencie uzasadnienia postanowienia sądu usłyszeliśmy: "W części dotyczącej nazwania Bogusława Koniucha mianem faszysty/neofaszysty sąd nie miał wątpliwości co do tego, że informacje podane przez uczestnika postępowania a zmierzające do przypisania Bogusławowi Koniuchowi wyżej wymienionych cech nie są prawdą i zmierzają wyłącznie do zdyskredytowania wnioskodawcy (tzn. komitetu wyborczego) w oczach przyszłych wyborców".


- Łatwo jest obrazić człowieka, ale trudno jest przyznać się do winy. Ciekawy jestem, czy teraz te wszystkie osoby, które w procesie uczestniczyły, będą w stanie powiedzieć publicznie "przepraszam". Przypominam sobie nie tak dawno padły słowa ze strony pana Zbigniewa Nikitorowicza, że w sprawie Koniucha "Arłukowicz powinien wyjąć głowę z piasku". Powiem tak: Drogi Zbyszku, nie chowam głowy w piasek. To ty powinieneś mieć w tej chwili tyle honoru, żeby powiedzieć wprost: "panie Bogusławie, przepraszam pana; Tadeuszu, przepraszam cię za to, że używałem słów, które sąd uznał za nieprawdziwe".


- Ja wolę być z takimi ludźmi jak Bogusław Koniuch niż z ludźmi, którzy donosili na swoich kolegów - powiedział Tadeusz Arłukowicz zaraz potem, jak mówił o Zbigniewie Nikitorowiczu.


Arłukowicz prosił również polityków, by "nie grzali tego tematu", tak jak to czynił lider jednej z partii przebywający wczoraj w Białymstoku (chodzi o Adriana Zandberga).