BIA24 - ROZMOWA. Medal (nie tylko) na dzień dziecka
Wiadomości

ROZMOWA. Medal (nie tylko) na dzień dziecka

2019-05-19 00:41:48
Bia24.pl ROZMOWA. Medal (nie tylko) na dzień dziecka

1-2 czerwca w hali widowiskowej przy Zespole Szkół Rolniczych w Białymstoku (ul. Suchowolca 26) odbędzie się Wielki Taneczny Puchar PAARO 2019. To prawdopodobnie największe wydarzenie taneczne dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym w naszym regionie. W wydarzeniu uczestniczą dzieci ze szkół i przedszkoli uczestniczące w autorskim programie Rozwiń Skrzydła - Wingee.

ROZMOWA Z Sylwią Świsłowską, organizatorką, dyrektor zarządzającą Polską Akademią Aktywności i Rozwoju Osobistego.


Jaki jest cel tego wydarzenia?

Sylwia Świsłowska: - Badania pokazują, że w dorosłym życiu bardzo boimy się wystąpień publicznych. Im wcześniej zatem zaczniemy oswajać się z publicznością, sceną, głośną muzyką i jupiterami tym być może mniej będziemy stresować się robiąc prezentację na uczelni lub przed zarządem firmy, ale oczywiście nie to jest głównym celem naszego wydarzenia. Na zajęciach dzieci przez cały rok szkolny uczą się i ćwiczą układy. Występ przed rodzicami na dużej scenie to ukoronowanie ich wysiłku. Poprzez nasze zajęcia chcemy pokazywać dzieciom, że warto się starać, warto pracować i warto czekać na efekty.

Czy dzieci dostają jakieś nagrody?

- Tak. Sam medal dla dziecka to ogromna radość. Wiemy od rodziców, że dzieci tak bardzo to przeżywają, że część dzieci po wydarzeniu śpią z medalami (śmiech). Szkoła czy przedszkole dostaje też puchar za udział.

A czy to nie jest tak, że dziś dzieci dostają za dużo medali i wyróżnień?

- Można na to też tak spojrzeć. Ostatnio jedne z rodziców nawet zwrócił mi uwagę na to, że nieważne jak jego dziecko zatańczy to i tak dostanie medal. Jest w tym trochę racji. Ale z drugiej strony nie oczekujmy od kilkuletnich dzieci finezyjnego tańca, pełnej synchronizacji i nienagannej postawy. Gdybyśmy też tworzyli taką prawdziwą turniejową rywalizację należy pamiętać, że jeśli ktoś wygrywa to ktoś musi przegrać. A my nie jesteśmy i nie chcemy być szkołą tańca i nie zależy nam na przygotowywaniu dzieci stricte do turniejów tanecznych. W PAARO chodzi o coś innego.

To czym jest PAARO, czyli Polska Akademia Aktywności i Rozwoju Osobistego i jaka jest jej misja?

- Sama jestem mamą trójki dzieci. Widzimy też tysiące dzieci dookoła nas. Rozmawiamy z rodzicami i nauczycielami i widzimy, że dziś nie tylko dzieci, ale i my dorośli chcemy widzieć efekty szybciej niż nasi rodzice czy dziadkowie. Mówi się, że świat przyspieszył. I tak faktycznie jest. Dostęp do informacji, nowoczesne formy komunikacji i interenet sprawiły, że nie tylko wiemy więcej, ale oczekujemy więcej i chcemy szybciej widzieć efekty. Dlatego na naszych zajęciach skupiamy się nie tylko na tańcu, ponieważ nauka kroków jest stosunkowo prosta, ale chcemy dzieciom pokazywać i rozwijać w nich wartości takie jak cierpliwość, wdzięczność, docenianie, ale i uczyć dzieci, że warto współpracować w grupie, że rywalizacja jest dobra, ale nie ona jest najważniejsza i bycie najlepszym nie powinno być ważniejsze niż stałe rozwijanie siebie.

To nie jest raczej typowe podejście do prowadzenia zajęć z dziećmi?

- Na pewno. Staramy się dawać więcej. Ja sama stale jeżdżę na szkolenia z rozwoju osobistego, z jednej strony wiem ile takie szkolenia mi dają, a z drugiej myślę sobie często "szkoda, że nie byłam o tym uczona jako małe dziecko". Właśnie dlatego wykorzystując taniec chcemy dzieciom przekazywać jak najwięcej wiedzy z zakresu rozwoju osobistego. Wszystko oczywiście musi odbywać się formie zabawy.

Proszę podać jakiś przykład?

- Często na naszych zajęciach korzystamy z technik wizualizacji. Zanim dzieci wystąpią na scenie mówimy do dzieci, mniej więcej tak "zamknijcie oczy, wyobraźcie sobie, że występujecie, że pięknie tańczycie, że na widowni są wasi rodzice, że wszystko poszło świetnie, a teraz słyszycie brawa". To oczywiście mocno uproszczona wersja, ale celem wizualizacji jest wprawienie dziecka w lepszy stan. Podobne techniki stosują profesjonalni sportowcy, chociażby nasi skoczkowie narciarscy. Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że nasz mózg nie odróżnia tego jest tylko wizualizacją od tego co dzieje się w rzeczywistości, ale to już temat na dłuższą rozmowę.

Od nowego sezonu startujecie z nowym projektem.

- Programem, który wydaje nam się być fantastyczną pomocą dla wszystkich rodziców, którzy chcieliby by ich dzieci umiały się lepiej koncentrować i skupiać. Osobiście uważam, że skupienie i koncentracja to coś o co warto dbać szczególnie mocno w czasie kiedy dzieci mają tak szeroki dostęp do smartfonów, tabletów i laptopów. Więcej szczegółów jednak nie zdradzę, ponieważ zajęcia są jeszcze w fazie testów. Zapraszam do śledzenia naszego blog, facebooka i kanału youtube.


autor BIA24
Ewa Sokólska
e.sokolska@bia24.pl
Zobacz również:
Wiecej