"Nasza Tamarka". Powstaje film o Tamarze Sołoniewicz

Jak nikt inny potrafiła pokazać różnorodną i piękną Białostocczyznę. Tamara Sołoniewicz – reżyserka, dokumentalistka, reporterka. To właśnie jej biografia i twórczość filmowa jest tematem filmu dokumentalnego, który wyreżyseruje Jerzy Kalina. Dokument będzie ukończony jeszcze w tym roku.

Reżyser filmu Jerzy Kalina (na pierwszym planie) [fot. Bia24]

Reżyser filmu Jerzy Kalina (na pierwszym planie) [fot. Bia24]

Film powstaje w koprodukcji TVP S.A. w likwidacji z Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku. Wyreżyseruje go – niejako w hołdzie Tamarze Sołoniewicz – Jerzy Kalina. Premiera filmu odbędzie się na antenie TVP. W planach jest również pokaz w sali kinowej w Białymstoku. Planowane są również pokazy w małych miejscowościach regionu.    

Życie i twórczość Tamary w filmie

– Dla nas ten projekt – film o Tamarze Sołoniewicz – jest jednym z największych w dotychczasowej działalności Centrum – przyznał na konferencji prasowej zorganizowanej na białostockich skwerach Tamary Sołoniewicz Anatol Wap, dyrektor Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku. 

Film nie powstałby bez wsparcia Miasta Białystok.

– Cieszę się, że Miasto Białystok jest zaangażowane w ten projekt – film o Tamarze Sołoniewicz – bardzo zdolnej reżyserce, reportażystce. Za ten projekt odpowiada Jerzy Kalina – laureat Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Białegostoku. Jestem przekonany, że to, co powstanie będzie bardzo dobre od strony artystycznej, ale będzie też hołdem dla Tamary Sołoniewicz – mówił Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku. 

Hołd złożony Tamarze Sołoniewicz 

Reżyser filmu Jerzy Kalina opowiadał: 

– Z pomysłem stworzenia filmu o Tamarze Sołoniewicz nosiłem się kilka lat. Zdążyłem zrobić solidną dokumentację tematu – jeżeli chodzi o archiwa, o dorobek reżyserki. Obejrzałem prawie wszystkie jej filmy dokumentalne i fabularne – jest ich koło 40. Kultowy to "Kresowa ballada". Reżyserkę nazywano "Nasza Tamarka" – dlatego, że pochodziła "stąd", mówiła "naszym" językiem białoruskim, polskim oczywiście też i kilkoma innymi. Znała tematy, które warto było pokazać całej Polsce. 

Dlaczego film powstaje?

– To swoistego rodzaju hołd złożony Tamarze Sołoniewicz – nie ukrywa reżyser. – Oprócz tego, że była dyrektorką ośrodka białostockiego TVP, uczyła nas rzemiosła telewizyjnego. Była też moją znajomą. Główną jest zasługą było to, że jako pierwsza w historii Polski powojennej pokazała woj. białostockie na dużym i małym ekranie. Pokazała to, co najlepsze z Podlasia i co warto pokazać. 

Tamara Sołoniewicz zostawiła kronikę życia woj. białostockiego w wielu aspektach – społecznym, religijnym, kulturowym. 

– Moim obowiązkiem było podjęcie się zrobienia filmu o takiej postaci – przyznał Jerzy Kalina. 

Alina Koushyk, redaktorka naczelna, kierowniczka Belsat TV (z ramienia TVP) dodawała:

– Bardzo się cieszę, że Belsat TV może wspierać ten projekt. Filmy dokumentalne robią ludzie uparci i bardzo wrażliwi. Jest to bardzo trudna, wielomiesięczna praca. Jerzy Kalina dowodzi, że potrafi robić to doskonale. Gdy przyszedł do nas i przyniósł konspekt filmu, oczywiście chcieliśmy wesprzeć projekt. Tamara Sołoniewicz to postać, która łączy różne pokolenia. Łączy Polskę i Białoruś. Jej życie pokazuje, jak skomplikowana jest nasza historia. Warto jednak pamiętać o swoich korzeniach, o swojej narodowości. 

"Nasza Tamarka"

Reżyserka całe swoje życie zawodowe związała z Telewizją Polską, była autorką wielu filmów dokumentalnych i fabularnych realizowanych na Podlasiu. Jako pierwsza w historii TVP pokazała życie codzienne i historię białoruskiej mniejszości narodowej w Polsce. Wiele jej filmów było nagradzanych na festiwalach w kraju i zagranicą. Najbardziej znane i utytułowane jej filmy to: "Matecznik" – złoty Ekran w 1975 roku, "Antygona w stodole" – nagroda Brązowego Lajkonika na Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Krakowie, "Hela Pacewiczówna" z Zadworzan – srebrny Lajkonik na FFD, "Ziemia" – Grand Prix FFD, "Wąski tor" – w 1981 roku nagroda Solidarności oraz pierwsza nagroda na Festiwalu Filmów Społeczno-Politycznych w 1984 r., "Polski podrzutek" – nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w 1997 roku.

Szczególne miejsce jej postać zajmuje w tworzeniu białostockiego ośrodka TVP. Poświęciła się pracy z początkującymi dziennikarzami i młodymi twórcami, a stworzony etos i sposób pracy oraz spojrzenie na rolę dokumentalisty sprawił, że do dziś w kontekście ośrodka mówi się o „białostockiej szkole reportażu”, która kontynuuje to, co określało styl pracy Tamary Sołoniewicz, czyli poszukiwanie autentyzmu, ponadczasowej prawdy i stawanie po stronie najsłabszych.

Główne studio nagraniowe TVP3 Białystok nosi jej imię, jak również pobliskie skwery nad rzeką Białką. Jest patronką Galerii w Narewce, w jej rodzinnej miejscowości, gdzie w 2025 roku odbył się pierwszy Festiwal Filmowy im. Tamary Sołoniewicz NarewkaDok.

Zobacz również