BIA24 - Lekarze kierowani do pracy z zakażonymi koronawirusem
Wiadomości

Lekarze kierowani do pracy z zakażonymi koronawirusem

2020-10-17 19:16:51
Bia24.pl Lekarze kierowani do pracy z zakażonymi koronawirusem
/pixabay.com/

W białostockich poradniach zabraknie lekarzy rodzinnych? Pytanie uzasadnione, bo w ostatnich dniach wojewodowie wydają decyzje o skierowaniu do pracy lekarzy przy zwalczaniu epidemii. Do tej pracy może być skierowany praktycznie każdy, ale chodzi szczególnie o lekarzy.

- Pacjenci niektórych przychodni nie zastaną swoich lekarzy w poniedziałek. Dotyczy to kilku tysięcy białostoczan. Lekarze rodzinni dostali od wojewody nakazy pracy w szpitalu w Łomży - taką informację podaje na swoim profilu facebookowym Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku.


Oficjalnie w piątek Podlaskie Urząd Wojewódzki informował, że jak dotychczas wojewoda skierował do pracy przy zwalczaniu epidemii jednego lekarza i kilkanaście pielęgniarek. Lekarz i trzy pielęgniarki pracę przyjęły.


Jak informuje urząd, od decyzji o skierowaniu osób do pracy wpłynęło w regionie 5 odwołań, na razie żadna z decyzji nie została uchylona ani zmieniona. - Poszukiwani są lekarze ze specjalizacją z chorób zakaźnych, chorób wewnętrznych oraz nefrologii - informuje urząd wojewódzki.


- W okolicy Łomży są takie braki kadry lekarskiej, że sytuacja wymaga pozostawienia przychodni do końca listopada i pracy kilkadziesiąt kilometrów od domu. Wierzę, że jest to przemyślana decyzja służb wojewody. NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta mogą spodziewać się słusznych skarg i pretensji - pisze Joanna Zabielska-Cieciuch. 


Lekarka alarmuje, że "sytuacja jest tragiczna i w ciągu kilku tygodni przestanie działać opieka ambulatoryjna".


- Minister zdrowia nałożył na lekarzy rodzinnych obowiązek diagnozowania i opiekowania się pacjentami zakażonych koronawirusem. Już po tygodniu okazuje się, że lekarze rodzinni są niezbędni w szpitalach zakaźnych, bo tam brakuje lekarzy. Kto ma przejąć opiekę nad setkami zakażonych przebywających w domach - alarmuje Joanna Zabielksa Cieciuch.


Jeden z lekarzy skierowanych przez wojewodę do pracy z chorymi na COVID-19 pracował w wyznaczonym mu terminie jako rodzinny w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Szczuczynie, pielęgniarki w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Augustowie


Do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowany każdy. Podstawą prawną wydania decyzji w tej sprawie jest art. 47 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Na pierwszym miejscu wymienia on pracowników podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych. Przewiduje też, że skierowanie może zostać wydane w stosunku do innych osób, "jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii".


Odmowa wykonania decyzji może rodzić poważne konsekwencje, również finansowe - grzywna może sięgnąć 30 tys. zł.


autor BIA24
hak
redakcja@bia24.pl
Zobacz również:
Wiecej