BIA24 - Koronawirus w białostockich szpitalach. Pracownicy zakażeni
Wiadomości

Koronawirus w białostockich szpitalach. Pracownicy zakażeni

2020-04-14 16:09:53
Bia24.pl Koronawirus w białostockich szpitalach. Pracownicy zakażeni
Źródło: pixabay.com

Taka sytuacja jest w szpitalu wojewódzkim, USK i hospicjum. Mimo to wszystkie jednostki pracują normalnie. Żadna nie jest zamknięta. Pozwolił na to sanepid.

O zakażonych pracownikach USK informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Była to lekarka z oddziału zakaźnego przy ul. Żurawiej oraz dwie recepcjonistki i pielęgniarka z SOR-u. Mimo wykrycia zakażenia - oba oddziały pracowały normalnie. Od obowiązków zostały odsunięte tylko zakażone pracownice, a najbliżsi ich współpracownicy zostali przetestowani w kierunku koronawirusa.


- Nie możemy odsunąć od pracy wszystkich, którzy mieli kontakt z zakażonymi - tłumaczyła nam wtedy Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka USK. Dlaczego? Powód był bardzo prozaiczny - po prostu nie miałby kto nas leczyć.


Dziś sytuacja się zmieniła. Bo... nie dość że nie wykryto kolejnych przypadków wśród pracowników szpitala, to jeszcze pracownice SOR-u, w powtórnych testach, otrzymały wynik ujemny.


- Pierwszy wynik był więc fałszywie dodatni - bo trzeba pamiętać, że te testy mają skuteczność na poziomie 70 proc., bądź tez te osoby wyzdrowiały - tłumaczy rzeczniczka USK.


Koronawirusa wykryto za to - w czasie badań przesiewowych - u dwóch pracowników Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Niestety - pielęgniarka i sanitariusz pracowali w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym - czyli miejscu, gdzie przebywają ludzie starsi i schorowani, czyli tacy, którzy są bardziej narażeni na zachorowanie.


Oddział - jak zapewnia Grażyna Pawelec, rzeczniczka Śniadecji, nadal działa. Tę decyzję podjęła dyrekcja szpitala wspólnie z sanepidem. Odsunięci od pracy zostali tylko zakażeni pracownicy.


- Pobraliśmy też wymazy od pozostałych pracowników i wszystkich pacjentów, mimo że nikt nie miał objawów. Okazało się, że jedna pacjentka jest zakażona koronawirusem. Została przetransportowana do szpitala w Łomży - opowiada Grażyna Pawelec.


I zapewnia, że i pracownicy, i personel jest regularnie badany.


Zakażona koronawirusem jest też pielęgniarka z białostockiego hospicjum. Hospicjum również normalnie pracuje, choć nie przyjmowani są tu nowi pacjenci. Nie mogą też pomagać wolontariusze.

autor BIA24
Agata Sawczenko
a.sawczenko@bia24.pl
Zobacz również:
Wiecej