Rywalizacja drugiej kolejki przeciwko Motorowi Lublin odbywała się sześć dni po spotkaniu pierwszej serii gier, w której drużyna Jagi pokonała Koronę Kielce 1:0. Poniżej relacja z meczu w Lublinie zamieszczona na oficjalnej stronie biura prasowego białostockiego klubu.
Spotkanie w Lublinie rozpoczęło się od mocnych ataków z obu stron. Już w jednej z pierwszych akcji groźnie lewą stroną pobiegł Kajetan Szmyt i „centrostrzałem” obił słupek bramki Motoru. Po chwili rywale groźnie zaatakowali, ale bez konkretów.
Generalnie obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia sporej liczby bramek. Po stronie Jagi groźnie strzelali m.in. Yuki Kobayashi czy Jesus Imaz, a gospodarze odpowiedzieli podwójnym atakiem, gdy najpierw świetnie interweniował Sławek Abramowicz, a potem piłkę z linii bramkowej wybijał wspomniany Kobayashi.
W 33. minucie gry świetne podanie prostopadłe posłał Bernardo Vital, tam piłkę trochę przypadkowo i przy pomocy obrońcy rywala zgrał Jesus Imaz, a dopadł do niej Nik Prelec, który mocnym i plasowanym uderzeniem dał prowadzenie Jagiellonii.
Do końca pierwszej połowy to Jagiellonia mogła podwyższyć prowadzenie, gdy groźnie uderzał Sergio Lozano. Strzał Hiszpana jednak dobrze obronił bramkarz Motoru.
Po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze i przez dłuższy czas regularnie zagrażali bramce Jagiellonii. Kilka razy świetnymi interwencjami popisał się bramkarz Jagi Sławek Abramowicz.
W okolicach 75. minuty zespół z Białegostoku mógł podwyższyć prowadzenie, bo po bardzo dobrym zagraniu Kajetana Szmyta czystą pozycję strzelecką miał Sergio Lozano. Hiszpan jednak nie trafił w tej sytuacji w bramkę.
Po kilku minutach Motor wyrównał. Bardzo dobrą szansę w polu karnym pewnie wykończył Karol Czubak. Dosłownie po chwili wynik meczu znowu się zmienił. Jaga wyprowadziła atak, Szmyt zagrał do Lozano, ale ten tym razem spokojnie przyjął piłkę i sprzed pola karnego uderzył nie do obrony dla bramkarza. Kibice z Lublina jeszcze świętowali bramkę ich drużyny, gdy pomocnik Jagiellonii zapewnił zwycięstwo drużynie z Białegostoku.
– Cieszymy się, że po dwóch meczach mamy komplet punktów. Komplet zdobyty w trudnych spotkaniach, dwoma bramkami, które zdobywamy w końcówkach spotkań. Cieszę się, że utrzymujemy trend walki do końca. To buduje drużynę, na tym buduje się zespoły. Mamy kilku nowych zawodników, a takie momenty budują spójność i konsolidują zespół – mówił na konferencji prasowej po meczu trener Jagiellonii Adrian Siemieniec.
Skład Jagiellonii: 50. Sławomir Abramowicz – 15. Norbert Wojtuszek, 5. Bernardo Vital, 4. Yūki Kobayashi, 23. Guilherme Montóia – 27. Rodrigo Conceição (62, 10. Jeremy Agbonifo), 6. Taras Romanczuk, 21. Sergio Lozano (87, 44. Apóstolos Konstantópoulos), 7. Kajetan Szmyt (87, 72. Kamil Jóźwiak) – 11. Jesús Imaz (68, 19. Anders Klynge), 99. Nik Prelec (68, 9. Dimítris Rállis).

