Nie tylko śmiech. „Koleżanki” mają też drugie dno
Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku przygotował kolejną premierę. Tym razem publiczność zostanie zaproszona do świata francuskiej komedii bulwarowej. „Koleżanki” Pierre’a Chesnota mają być spektaklem lekkim i pełnym humoru, ale twórcy przekonują, że za zabawnymi sytuacjami kryje się coś więcej.
– Francuskie komedie są nieco szlachetniejsze i dokładnie tak jest z „Koleżankami”. To sztuka z przesłaniem, że w życiu trzeba zachować ostrożność i nie można się zagalopować – mówi reżyser Grzegorz Chrapkiewicz.
Jak dodaje, czasami najlepszym rozwiązaniem jest zatrzymanie się i rozmowa. Brak takiego momentu może prowadzić do konsekwencji, których bohaterowie zupełnie się nie spodziewają.
Komedia, która kręci się wokół ludzkich relacji
Autorem „Koleżanek” jest Pierre Chesnot, jeden z popularniejszych twórców francuskiej komedii bulwarowej. Jego sztuki opierają się na dynamicznych dialogach, intrygach i komizmie sytuacyjnym, często wykorzystując przy tym skomplikowane relacje damsko-męskie.
W białostockiej realizacji nie zabraknie więc sytuacji, w których jedno wydarzenie uruchamia kolejne, a bohaterowie próbują odnaleźć się w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości.
Michał Przestrzelski, który występuje w spektaklu, a jednocześnie jest asystentem reżysera, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt sztuki.
– Zanim jeszcze wynaleziono koło, to już wszystko w koło się kręciło, a my ciągle możemy zmieniać pewne sytuacje w życiu – mówi aktor. – Ludzie zawsze pozostaną tacy sami. Czasami, gdy się zmieniamy, warto się zastanowić, czy warto i czy można wrócić do punktu wyjścia.
Na scenie także małżeństwo
W obsadzie znalazło się wielu aktorów Teatru Dramatycznego. W głównych rolach wystąpią między innymi Piotr Szekowski i Agnieszka Możejko-Szekowska, którzy są małżeństwem również poza sceną.
Jak połączyć życie prywatne z graniem razem?
– Wspólna gra na scenie to z jednej strony ogromna przyjemność, ale z drugiej – duża dyscyplina. Dla mnie kluczowe jest rozdzielenie relacji, jakie łączą nas w pracy, od tych, które mamy w domu – mówi Piotr Szekowski, odtwórca roli pisarza Filipa.
Jego sceniczna partnerka podkreśla natomiast, że zależało jej na stworzeniu wiarygodnej postaci.
– Bardzo się cieszę, że pan reżyser nie tworzy kabaretowych karykatur. Jego wskazówki pomagają zbudować żywych bohaterów i prawdziwe, życiowe relacje – mówi Agnieszka Możejko-Szekowska.
Za scenografię odpowiadają twórcy „O co biega?”
„Koleżanki” mają być także kolejnym spotkaniem sprawdzonego zespołu twórców. Za scenografię odpowiada Wojciech Stefaniak, a kostiumy przygotowała Anna Suskiewicz.
Oboje współpracowali już z Grzegorzem Chrapkiewiczem przy „O co biega?” Philipa Kinga – komedii, która zdobyła sympatię białostockiej publiczności. Stefaniak przygotował dla „Koleżanek” wnętrze inspirowane francuskim klimatem, natomiast Suskiewicz odpowiada za kostiumy bohaterów.
W obsadzie, poza Piotrem Szekowskim i Agnieszką Możejko-Szekowską, znaleźli się Arleta Godziszewska, Justyna Godlewska-Kruczkowska, Paula Gogol, Urszula Szmidt, Piotr Półtorak oraz Michał Przestrzelski.
Arleta Godziszewska, która wciela się w Beatrycze, bardzo dobrze wspomina dotychczasową współpracę z reżyserem.
– To człowiek, który wyciągnął mnie z podziemi. Dzięki niemu zaistniałam jako aktorka, spotkało mnie wiele dobrego i zagrałam mnóstwo wspaniałych ról – mówi aktorka.
Premiera już w sobotę
Pierwszy pokaz „Koleżanek” odbędzie się 26 września w Kinie Ton. Zainteresowanie premierą jest duże – miejsca na pierwszy pokaz szybko się zapełniły.
Jak informuje zastępca dyrektora Teatru Dramatycznego Marek Tyszkiewicz, przedstawienie będzie grane również w kolejnych terminach.

