BIA24 - Kwadrans nienawiści
Bia24
Wiadomości
Kwadrans nienawiści
2017-07-17 07:32:13

W niedzielę o piętnastej kiedyś jadało się rodzinny obiad. Czasy się zmieniają, ludzie jednak nie rezygnują z tradycyjnych obyczajów. W mieście dziś rodzinne obiady jada się przy ratuszu. Młodzież Wszechpolska nie jada widać rodzinnych obiadów. W niedzielę o piętnastej staje przed ratuszem i urządza kwadrans nienawiści. Nienawiści nie do uchodźców, lecz do ludzi, którzy myślą inaczej.

Bo staje przed nami jeden młody człowiek z tubą w ręku i mówi, że większość z nas nie chce w mieście obcych. Mówi, jakby wiedział. A przecież nie może wiedzieć, co myśli większość białostoczan. Może wiedzieć, co myślą białostoczanie, których zna czy którzy publicznie się zadeklarowali w jakieś sprawie. Ale nie - on mówi, że "większość nie chce." Czy oderwani od spokojnej konsumpcji w ciepłych okolicznościach niedzieli zdali sobie sprawę, że młody wszechpolak przyprawił im taką gębę? 


Pikieta przed ratuszem /fot. H. Korzenny/


Niepokoi, że jest przyzwolenie na nienawiść. Niepokoi, że w czasie kwadransa nienawiści nie było osób, które by jednak opuściły ciepły kotlet czy pizzę i nie zgodziły się z tezami prezentowanymi przez młodego wszechpolaka. Ignorują skandujących "Białystok nie chce islamu." Historycznie wiemy, że ignorowanie, izolacja jest drogą do zbudowania totalitaryzmu. Dziś w Polsce nie ma mody na milczenie, przeciwnie dziś w Polsce jest czas wielkich zgromadzeń - modlitewnych czy świeckich - w obronie najważniejszych wartości. A tu na Rynku Kościuszki - obok ratusza, w pobliżu fontanny - nikt nie wytknął młodym wszechpolakom, że swoje rozumowanie opierają na fałszywym fundamencie. Że starszą uchodźcami w imię bezpieczeństwa swoich domów i bliskich, choć statystyki pokazują, że większość przestępstw przeciwko bezpieczeństwu domu i rodziny popełniają katolicy, od pokoleń mieszkańcy tej ziemi.