BIA24 - FILM. RECENZJA. Zanurzeni w baśni
Kultura i rozrywka
FILM. RECENZJA. Zanurzeni w baśni
2018-03-05 23:45:07
Bia24.pl FILM. RECENZJA. Zanurzeni w baśni
Kadr z filmu

[KSZTAŁT WODY. Reż. Guillermo del Toro] Gdyby w wyborze filmu do obejrzenia kierować się wyłącznie opiniami naszych krytyków filmowych to na "Kształt wody" szkoda czasu. Najkrócej: film ciekawy, ale raczej nieudany. Na szczęście dziś intuicja powinna nam podpowiedzieć: skoro film dostał cztery Oscary (w tym te najważniejsze: dla najlepszego filmu i reżysera), warto przekonać się, co tak wysoko ocenili amerykańscy akademicy.

Reżyser "Kształtu wody" przyzwyczaił nas do swojej wrażliwości. Filmy Guillermo del Toro dzieją się w świecie z pozoru realnym, lecz w istocie baśniowym. Rzeczywistość poddaje się rządom wyobraźni. Tak jak w "Labiryncie Fauna" (2006) czy pierwszym jego filmie fabularnym "Kręgosłup diabła". "Labirynt Fauna" zdobył 3 Oscary, więc postęp w ciągu tych ponad 10 lat jest znaczący. Dlaczego film może się nie podobać naszym krytykom? Odpowiada jeden z nich, podsumowując oscarową galę "ten film nie przejdzie do historii kina". Cóż, niech nam wystarczy, że po obejrzeniu z pewnością na długo pozostanie on w pamięci "zwykłych" widzów. 


Kadr z filmu


Opowiada o wykluczeniu i miłości. Dzieje się w latach 60. ubiegłego wieku, czyli w czasie zimnej wojny. Amerykanie mają w swoim tajnym laboratorium dziwną postać - odnalezioną i wykradzioną z głębin jeziora. Trzymają ją, żeby sprawdzić, czy da się wykorzystać w walce z "czerwoną zarazą". W tym samym tajnym laboratorium sprzątaczką jest bohaterka filmu: dziewczyna, która słyszy, ale nie mówi. Relacja między nią a stworem wypełnia resztę filmu aż po brzegi. 


Historia w gruncie rzeczy banalna i typowa. Z tym że tu opowiedziana w sposób subtelny, można powiedzieć - uroczy. Od początku spodziewamy się, co nastąpi między tymi dwojgiem, od początku też wiemy, że nie da się tej relacji pogodzić z życiem w normalnym świecie. Zastanawiamy się, do czego zmierza reżyser, jakie przesłanie nam przygotowuje (choć uważni obserwatorzy domyślą się tego już po pierwszych obrazach). 


Kadr z filmu


Tak naprawdę chodzi w tej opowieści o magię, jaką roztacza wokół siebie nieujarzmiona wyobraźnia reżysera. Tak subtelnie opowiedzianej historii pokonywania barier wykluczenia nie było dawno w kinie. O ile ucieczka od rzeczywistości niemowy jest logiczna to już ucieczka do świata wyobraźni, która tu przekłada się wprost na realność, wydaje się magiczna i silnie pociągająca za sobą widza. Widz powinien dać się uwieźć wyobraźni udającej rzeczywistość i podążyć ścieżką bohaterki.