BIA24 - FILM. RECENZJA. Trzy billboardy przełamania
Kultura i rozrywka
FILM. RECENZJA. Trzy billboardy przełamania
2018-02-13 23:22:40
Bia24.pl FILM. RECENZJA. Trzy billboardy przełamania
Kadr z filmu

[TRZY BILLBOARDY ZA EBBING, MISSOURI. Reż. M. McDonagh] To film o głębokiej przemianie, jaka może dokonać się w człowieku na skutek równie głębokiego przeżycia. To opowieść o bezkompromisowej walce o prawdę i potrzebie mędrca, który podpowie właściwe rozwiązanie. A wszystko to w scenerii najbardziej zachowawczych miejsc na mapie Stanów Zjednoczonych. Prawdziwa przemiana konstruuje każdy głęboki film, w tym filmie dodatkowo przemiana ta dotyczy kilku bohaterów.

Reżyser filmu Martin McDonagh jest Irlandczykiem. Irlandia doświadczyła całkiem niedawno wojny domowej, w której sąsiad występował przeciwko sąsiadowi, która też wybuchła w miejscach, gdzie od pokoleń ludzie żyli obok siebie i szanowali się wzajemnie, zanim nie nadszedł ten decydujący moment. Czy irlandzkie doświadczenia miały wpływ na opowieść, jaką przedstawia w "Trzech billboardach..."? 


Poznajemy od razu - amerykańska prowincja. Miasteczko gdzieś niedaleko autostrady. Wszyscy znają swoje miejsce w szeregu. Mildred Hayes straciła córkę, którą przed śmiercią zgwałcono. Sprawców nie znaleziono, dlatego Mildred postanawia sama zmusić policję do odnalezienia sprawców. Staje sama przeciw najpierw policji, a później także dużej części swoich sąsiadów. Amerykański schemat znany z westernów: samotny sprawiedliwy i cała reszta w swojej masie przeciwna naruszeniu dotychczasowego status quo. 


Kadr z filmu


Logika westernu podpowiada, że wskutek przebiegu wydarzeń ci konformiści doznają przemiany i zrozumieją upór bohatera. W filmie McDonagh przemiana zachodzi zarówno w tej całej masie, jak i w samej Mildred. Kluczowym dla rozwoju akcji okazuje się miejscowy szeryf Willoughby (Woody Harrelson). To jego przypadek sprawia, że najpierw wszyscy stają przeciwko bohaterce, a później dochodzą do refleksji o swoim postępowaniu. 


Amerykański szeryf w filmie Irlandczyka nie wkracza do akcji, on udziela pouczenia. Poprzez to pouczenie bohaterowie stają się inni. Widzimy na przykład, jak daleko może doprowadzić gniew. Zarówno w przypadku stróżów prawa, jak i w przypadku głównej bohaterki. Gniew i zło niszczy i wykrzywia wszystkie społeczne relacje między ludźmi. I pewnie doprowadziłyby do większych zniszczeń, gdyby nie szeryf.